Witam wieczorową porą

Dopiero dzisiaj przeczytałam wiadomość od
Angie i nie wiem co powiedzieć, trzymam kciuki za maleństwo, na pewno będzie dobrze, antybiotyk zadziała, a dla mamy mocne uściski i życzę siły.
Mirelka ja mam do szpitala około 30 km ale korki mnie tak nie martwią jak fakt, że jak coś mnie złapie w dzień to kto mnie zawiezie?? Sama nie dam rady, mąż w pracy a taksówki u nas nie kursują, poza tym nie mam w pobliżu nikogo znajomego z autem
Kasiek wcale Ci się nie dziwię, że jestes zła na męża. Mój mi zrobił ostatnio taki numer i też był oburzony bo się czepiam, on tylko wypił z kuzynem 4 piwa a mi nic nie jest. Ale nie mógł zrozumieć, że za godzinę może mnie już złapać ból lub odejdą wody i co wtedy? Ma 37 lat a czasami się zachowuje jak dzieciak, ale to chyba stres go też bierze.
Anna trzymam kciuki za jutrzejszą CC i troszkę Ci zazdroszczę, jutro zobaczysz swoje maleństwo.
No i przede wszystkim gratulacje dla rozpakowanych mamusiek, a nie wierzyłam, że się uda w ten weekend komus rozpakować, jakos tak szło to pomału
U mnie zero objawów, jutro mam wizytę u ginka rano to może chociaz jakieś rozwarcie się pojawi bo do tej pory wszystko długie i pozamykane

Nocki mnie męczą, jestem niewyspana, obolała i te pielgrzymki do wc - koszmar. Wiem, że jak Kubuś przyjdzie na świat to nocki również będą nieprzespane ale wtedy będę mogła się połozyć na brzuchu, plecach i nic nie będzie przeszkadzać

Chociaż na dwie godzinki.
Ile jeszcze zostało brzuchatek na koniec listopada? Bo takie tempo rozpakowywania mnie przeraża, nie chcę zostać sama

Ja mam termin w andrzejki- 30 listopad.