Margana - my czytaliśmy synkowi od pierwszych dni życia i tak jest do dziś a mały uwielbia książki. Ma całkiem pokaźną bibliotekę jak na 5-latka. Czytaliśmy mu Brzechwę, Tuwima, kupowaliśmy takie króciutkie bajeczki, mąż czytał mu gazetę, ja często swoje podręczniki, bo w tamtym czasie robiłam specjalizację
śpiewaliśmy mu. W miarę jak rósł, treści się zwiększały, jak już siedział, to kupowałam książeczki z ruchomymi częściami, z różnymi fakturami, takie z obrazkami do oglądania.
Empik to rzeka możliwości
Myślę, że cokolwiek wybierzesz będzie dobre. Na początku najważniejszy jest rym, melodia, głos rodzica...kontakt z dzieckiem.
Empik to rzeka możliwości
byliśmy z moim D. rano wywieźć stare grzejniki z nowego M4 bo wczoraj nam zmieniali i D. stwierdził ze szkoda wywalić tylko na złom wywieźmy. Biedaczek latał 20 razy z 3 pietra na dół z tym złomem i zniósł sam ok pół tony
Boję się żeby na stare lata mu plecy nie siadły:-( No ale wiecie co, to zbieranie złomu to się opłaca- zarobiliśmy prawie 500 zł i piwo (hehe kasę i piwo ja odbierałam a pani się śmiała że piwo to raczej dla męża;-)). Taką promocję mają na złomnicy że piwo dają;-) 