Bryszka kciuki zaciśnięte;-)
Niunia20 ja kupiłabym koszulkę z napisem ,,wychodzę zimą". Listopad to już u nas zima a śniegu to może już być wtedy ,,po pachy". Zdecydowanie,,ZIMĄ"
Kasiente mam, nadzieję, że to fałszywy alarm i po dokładniejszych badaniach wszystko będzie wiadomo. Narazie sie nie stresuj.
Gola udanego wyjazdu. Wypoczywaj póki jest okazja.
Mirelka czasem sie przydaje taka zmiana Image. Napewno wyglądasz ładnie i musisz sie przyzwyczaić. A nawet jesli się nie przyzwyczaisz do nowej fryzurki i koloru to za jakisz czas farbniesz się jeszcze raz.Nie wiem co ile chodzisz na farbę ale napewno kilka tygodni i kolejne farbowanie:-)
Agalodz może kup tę wielką poduszke do spania dla ciężarnych. Podobno rewelacja. Osobiście jej nie posiadam bo nie mam takiej potrzeby. Ładnie sie wysypiam śpiąc płasko na plecach. Poczytaj o tej podusi . Ja słyszałam, ze bardzo pomaga. Szkoda się męczyć.
Anek82 może poprostu Twój mężczyzna potrzebuje troche czasu, zeby sie oswoić z myślą, że zostanie tatusiem. Gdy urodzisz to Zosia zmieni mu cały świat i będzie jego oczkiem w głowie.Faceci są skomplikowani. Powiem Ci, ze mój mąż w pierwszej ciąży też nie był wielce przejęty moją ciążą. Nie głaskał brzuszka, nie mówił do niego, nie kompletował wyprawki, zostawił wszystko mnie. Zero przejęcia, a mi jakoś tak było źle, ze on tego nie przeżywa ze mną. Z drugiej strony on nie czuł ruchów dzidzi, nie czuł tego co ja nie utożsamiał się z moją ciążą. Gdy urodziła sie nasza córeczka(dzis już aniołek) zwariował na jej punkcie. Przebierał, kąpał w szpitalu i karmił butelką. Poprostu zakochał się w niej. Nie ten sam facet.Okazał sie przez tych 12 dni życia naszej córeczki najlepszym tata jakiego nasza Dorotka mogła mieć.Byłam z niego dumna.
Porozmawiajcie na spokojnie, daj mu szansę na bycie ojcem. Dla facetów to tez nowe uczucie ale potrafią zadziwiać o czym mam nadzieję sama sie przekonasz.Teraz szykuj wyprawkę a inne uczucia przyjdą z czasem. Zobaczysz. Ewentualnie porozmawiaj o kosztach wyprawki, które musicie ponieść RAZEM. Sama nie dasz rady. To Wasze wspólne dziecko i tak byc nie może, że koszty ponosisz tylko ty.