Dziewczyny przyznam się bez bicia, że nie ogarniam co sie tutaj dzieje, ostatnio napadł mnie jakoś brak czasu, ale to też przez to, że poświęcam ostatnio dużo czasu Frankowi, obiecałam sobie, że jak jestem z nim, to nie ogladam TV, nie siedzę na kompie, tylko zajmuje się dzieckiem:-) i jest mi z tym dobrze, ale przez to mam mało czasu na własne przyjemności! Łatwiej mi ogarnąć na fb...
Patitka90 witaj i rozgość się:-)
Onanana o kciukach i modlitwie zapewniam, mam nadzieję, że w końcu będzie finisz tej sprawy a Wy będziecie mogli o tym w miarę zapomnieć... Cieszę się, że z tatą lepiej!
Angie a jak sprawa serduszki Kingusi (przyznam, że to mój mąż mnie zapytał a ja nie wiem, czy się już wyjaśniło

). Trzymam kciuki za wyprawę, pamiętam jak kiedyś rozmawiałyśmy o górach będąc jeszcze w ciąży i widzisz, nawet półtora roku nie minęło a tu takie plany macie;-) Na pleśniawki może spróbuj szałwię, nie zaszkodzi a na pewno przyniesie jej ulgę. A mojej mamie teraz bardzo pomógł balsam szostakowskiego, kupić można w pl aptece pod nazwą
AVILIN.
Ponko głupio z tym uczniem wyszło. A co do Filipka to współczuję, bo ja też w takich wypadkach dostaje zawału, ale mój Franek czasami się zastanawiamy, czy nie ma obniżonego progu bólowego, płacze bardzo rzadko, nawet jak się leje krew.