reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Joasiek współczuje:baffled:.
Rosmerta zazdroszcze...:tak:.
Ja tez dzis mialam zakonczenie u dzieciakow.bartus nie ma czerwonego paska(jak pisałam zabraklo mo 0,2 do wymaganej średniej):baffled:.
Ja jestem zdołowana bo w weekend ma 3 egzaminy nie do zdania:no::baffled::-(.Az mnie coś ściska w klatce piersiowej jak sobie o tym pomysle...:confused::baffled:.
Na 18 jeszcze przedstawienie po angielsku organizuje Pani prowadzaca prywatnie angielski.Oczywiscie wystepują wszystkie uczace się u niej dzieciaki,w tym i oczywiście moje.Zakonczy sie to na pewno po 20:sorry2::baffled: i niestety zblizam sie nieubłagane do weekendu w szkole...Najgorszego od poczatku:-(
 
reklama
Dobry wieczór:-)

My dzisiaj na 15 byliśmy umówieni z kimś z agencji za oglądanie domu. Przyjeżdżamy, czekamy 15 min. i nikogo nie ma, więc dzwonimy do drzwi, bo widzieliśmy, że ktoś tam mieszka jeszcze. Otwiera nam babka w szlafroku i mówi, że wczoraj był ktoś o 15, oglądał ten dom i zdecydował się na niego. Dzwonimy do agencji, a tam babka mówi, że ona o żadnym spotkaniu dzisiaj nie wie i że ten dom jest już nieaktualny. Mogli chociaż zadzwonić i powiedzieć, że już nieaktualne, żebyśmy nie jechali tam z dwójką dzieci od tak, żeby się przejechać:sorry2: Już na wstępie odechciewa mi się szukania tego domu:-p:sorry2:

Joasiek obyś miała jak najmniejsze wydatki i problemy związane z wymianą instalacji, bo to jak widzę nie drobnostka:sorry2:

Rosmerta spokojnych dwóch tygodni z synkiem, obyś się nim nacieszyła do woli;-)

Tyciu dasz sobie radę:tak: Ty dopiero teraz mówisz, że masz ciężkie egzaminy, a ja już po 1. sem na Politechnice miałam 3 z 6, które były naprawdę ciężkie i ludzie z 5 sem. potrafili do nich podchodzić po raz n-ty:szok::sorry2: Dasz sobie radę, kto da sobie radę jak nie Ty;-) Trzymam kciuki:tak: Powodzenia:-)

Madziu gratuluję zaliczonej już prawie w pełni sesji:-)

Matylda i co Twojemu Lolkowi:confused:

Agusia musisz być bardzo dumna z Kondzia dzisiaj:tak::-)

Dobranoc:-)
 
Hej:-)
Dzisiaj pewnie żadnej nie będzie, bo wszystkie wybyły;-)
A ja mam wolniejszą chwilkę, bo moi trzej mężczyźni padli i śpią. Cały salon w śpiochach:-D Najmniejszy się zaczyna wybudzać, bo pierwszy zasnął:-p Pogoda się nie może zdecydować czy ma padać czy świecić słońce:sorry2:

Miłego i spokojnego dnia:-)
 
O bosz, Madzia, to zazdroszcze, bo mi łeb pęka!!!!! Najchętniej bym wyjechała gdzies gdzie jest w tej chwili taka pogoda jak we wrześniu w Chorwacji. Deszcze uwielbiam, ale dziś po prostu łeb pęka mi, koszmar jakiś...
Też trochę sprzątam, własnie próbuję małą przystosować do snu, potem sie wybieramy na basen dla maluszków.
Pozdrowionka.
 
Witam sobotnio:tak:

Matylda i co Twojemu Lolkowi:confused:

Lolek przeziębił się i miał gorączkę, a ponieważ było już ok. 39 st. nie było na co czekać. W poniedziałek był szczepiony, a popołudniu biegaliśmy po lesie i zastała nas ulewa. Ponoć jedno z drugim (przeziębienie i szczepienie) dało taką reakcję.
Dzisiaj jest już dobrze, dostał leki, apetyt powoli wraca, gorączka spadła:tak:
 
Hejo ;-)
Nocka kiepska, Milenka szalała od 2:30 do 3:30, już myślałam że coś na uspokojenie wezmę bo nie wyrobię z nerwów na nią :-p
A dzisiaj jest już na maxa znudzona, chociaż trochę połaziłyśmy po deszczu i pochlapała sie w kałużach.
Ale cały czas okularki ściąga i protestuje jak chcę z powrotem jej założyć :wściekła/y: I wszystko dziś na NIE - jedzenie NIE, przebieranie NIE, sprzątanie NIE :baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry