reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Gośka no nieżle napiekłas.Mniam...:-)zjadłabym sobie takiego rogalika.
Kuba niby lepiej,ale oczka zaropiałe.Mam jakieś krople ziołowe.:tak:może pomogą.
 
reklama
Witam:-)

Gosia rozumiem, że wszystkie 150 sztuk rogalików pochłoniete:confused:;-):-)

a faktycznie pustawo tu... a gdzie to wszystkie wywiało:confused: pewnie na sacerki, do ogrodów:confused:

miłego dnia i duuuużo słońca:-)
 
Witam ;-)

Rosmerta rogalików jeszcze zostało na dziś starczy :-D:tak:

nie wyspana jestem dziś Emilka do nas w nocy przywędrowała i sie rozpychała i marudziła nie chciało mi sie jej dźwigać i odnosić :baffled::sorry2:
 
Dzien dobry:-)

No na temat pogody to ja si lepiej nie wypowiadam:wściekła/y:
I dziwic sie ze dzieciaczki choruja.....deszcz slonce...itd

Rozalka Miska zdrowka dla rodzinki......

Gosia:-D 150 rogali.......ze tez Ci sie chcialo.......ale fakt faktem zjadlabym tak kilka...:sorry2:

Zmykam dzisiaj do pracki do 18......i od jutra wolne 7 dni....
Ale rozpusta:-D;-)

Milego dnia Babeczki
 
Witam :-)
Miałam wczoraj "małą" awarię - przepaliły nam się główne bezpieczniki i całą dobę byłam bez prądu. Przez to nocka nieprzespana bo lodówka ciekła i musiałam wycierać. Dzisiaj rano byli elektrcy i zrobili ale to dopiero początek zabawy z prądem u nas, bo okazało się, że mam za mało kW przydzielone na dom, więc muszę pisać do dostawcy o dolimitowanie (1000zł :wściekła/y:), potem wymienić starą tablicę z bezpiecznikami, a w międzyczasie jeszcze przegląd instalacji i kabli zrobić bo się różne jaja dzieją - w niektórych gniazdkach nie ma prądy, w innych jest go tylko trochę itd.... wydatki, wydatki, wydatki.... :wściekła/y::baffled:
 
I ja witam:tak:
Joasiek współczuję:-(
Teściowie robili nową instalację elektryczną w zeszłym roku, bo też im korki wysadzało. W niektórych gniazdkach nie było prądu, a puszki "zaizolowane" gazetami:baffled: Budownictwo z lat 70-tych...:dry:
Musieli wymienić instalację w całym domu a później zrobić remont, bo ściany mieli poorane w miejscach przebiegu kabli.:baffled:

U nas dzień jakiś do bani.. pochmurno, zbiera się na deszcz ale nie pada. Zaraz przyjdzie teściowa, bo Lolek jest chory i muszę z nim do weta lecieć :/
 
Ostatnia edycja:
Agusia no to wielki dzien dzisiaj dla was:-) super!

Joasiek współczuje i problemów i wydatków

Duszno, pogoda jakas taka badziewna:baffled: troche popadało, eee tam....:dry: oby weekend był ładny:tak:
 
reklama
zostało mi tylko 20 minut pracy i do domciu:-) weekendzik i wolne dwa tygodnie przynajmniej:-) Rodzice wyjeżdżaja na wakacje i biorę opieke na Huberta, bo nie mam go z kim zostawić - nareszcie całe dnie razem:-):happy2: bedzie mnie więc mniej na bb teraz, bo w domu ograniczony net, ale postaram sie zagladać:tak:

miłego weekendu zyczę,
chorowitkom duuuużo zdrówka!!!

pa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry