reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

lil kate: podpisuję się pod tym co napisałaś ;-)
Zresztą z tymi koleżankami/przyjaciółkami różnie bywa jak jedna z nich urodzi dziecko... często wtedy okazuje się, że wspólnych tematów jest coraz mniej. A wiadomo co jest teraz dla nas najważniejsze... i dlatego najlepiej gada się z innymi mamusiami, bo nikt tak mamusi nie zrozumie jak druga mamusia która przeżywa to samo :tak:
Ciekawe czy kiedyś uda nam się zorganizować jakieś spotkanie w realu? :happy:
 
reklama
Ojj dziewczyny zupełnie się z wami zgadzam!!!:tak::tak::tak:Wiele razy mam nieodparte wrażenie,że gdyby nie WY to świat by mi się zawalił na głowę....Tyle rad i wsparcia nie znalazłabym nigdzie....
Joasiek z przyjaciółkami to masz zupełna racje!!! :tak::tak:
Moje "najlepsze" przyjaciółki nie były jeszcze do tej pory odwiedzić mnie i mojego synka :-(:-( smutne ale prawdziwe!!! Za to kumpela ze studiów, której nie traktowałam jako przyjaciółki (wydawało mi się,że za krótko się znamy i że po studiach wygaśnie znajomość, bo jest z Łodzi, czyli 100km ode mnie) non stop pyta o Filipka,chce jak najwięcej zdjęć,a i prezenciki ciągle dla niego mi przynosi na uczelnie i już nie może sie doczekać kiedy do mnie przyjedzie...przeżywała moja ciąże jak nie jedna przyjaciółka, i teraz też jest niezastąpiona...świetnie sie rozumiemy i nie sądziłam,ze tak będziemy sobie bliskie..:tak:

No a ciocie z BB są najbardziej rozumiejącymi ciociami i kompankami dla mnie!!! A jaka tu rodzinna atmosfera panuje!!! Jestem szczęśliwa,ze tu trafiłam!!!:tak::tak:

Realne spotkanie było by super potwierdzeniem naszej wirtualnej znajomości!!! Ale czy jest możliwe?? Chcieć to móc!!!:tak::-)
 
Dokładnie tak:tak: !Pomimo ,ze nie jestem najmłodsza mamusią-najstarsza moze tez nie -ale taką przed 30-tka jeszcze;-) żadna z moich koleżanek ze szkoły czy studiów nie ma jeszcze dzieci.W pracy dziewczyny nawet kilka lat starsze tez odkładaja decyzje o dziecku na później. Tak więc ja nie mam ani dzieciatych koleżanek, ani bliskich kuzynek z brzdzącami-generalnie słabo w moim kręgu z dzieciaczkami...Dlatego lubie sobie poczytać co u Was, jak sie skarby chowają, ile rosną albo co warto by kupic maleństwu.Taki ogromny poradnik na żywo.:-D
W ogóle moje życie towarzyskie-przez ostatnie 12 lat bardzo intensywne teraz jakby zamarło... no cóż, wiem że to ja zamieniłam nocne imprezy na spacerki w południe- i absolutnie nie żałuje tej decyzji, ale jakoś tak mi szkoda , że nikt z mojego otoczenia również nie zmienil tempa.Cóż ..taki life...DOBRZE ZE WY JESTEŚCIE DZIEWCZYNY-NAWET WIRTUALNIE:tak:
 
Zgadzam się z Wami dziewczyny, moje zycie tez uległo zmianie, szczególnie ze nie bywam juz tak czesto w Krakowie bo jak na razie przerwałam studia...szczerze mówiąc to zaczyna mi tego brakować, brakować znajomych i pracy, uczelni troszke wolnego życia, mieszkam z małej miejscowosci gdzie nic nie ma oprócz zalewu, jest tu bardzo ładnie ale i spokojnie i czasami tęsknie do tego szumu z miasta.
 
Ja mam 36 lat i chyba jestem z Was najstarsza :szok: Też się cieszę się, że jesteście, że mogę z Wami pogadac. Mój mąż to się śmieje, że to moje uzależnienie :-D
A co do spotkania, to super idea, ale chyba nie realna za bardzo. Przynajmniej w pełnym gronie. Ale mamy mozliwosc pospotykania się w mniejszych gronach osób, które mieszkają w miarę blisko siebie. Można by postrzelac fotki na tych spotkaniach i powklejac na naszym forum :-) W Bydgoszczy mieszka Ana30, już kiedyś rozmawiałyśmy o spotkaniu. Nawet kiedyś się przypadkowo spokałyśmy w poradni laktacyjnej, Ana poznała Oliwkę ze zdjęc, ale zorientowała się dopiero później i nie pogadałyśmy. Ale trzeba to naprawic Ana, prawda?
 
Oliwieczka dlatego ja nie przerwałam studiów..chce mieć troszkę wolnego tak dla siebie

Ja mam 24 lata i czasem zastanawiam sie czy nie za wcześnie sie zdecydowałam sie na dziecko...może dlatego,że moje koleżanki z otoczenia są jeszcze niedzieciate i mogą sie jeszcze zabawić, poszaleć...ale nie żałuje, bo mam już swojego skarba i żadna nie wie jak to jest czuć,ze ma sie kogoś najważniejszego na świecie :tak::tak:
 
reklama
Oj tak dziewczyny zgadzam się z wami w stu procentach,jak to dobrze że istnieje to forum i że wy jesteście zawsze można się poradzić,porozmawiać:-):-D:happy:.Ja przeprowadziłam się do mniejszej miejscowości skąd pochodzi mój mąż i nie mam tu żadnej koleżanki.Miałam jedną super kumpele ,ale los sprawił że wyprowadziła się bardzo daleko aż do Anglii.:no::no:
A ja mam 25 lat i mieszkam 120km od Poznania,a 40km od Szczecinka.Może któraś z was mieszka w okolicy?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry