Oliwieczka
Mamy lutowe'07 Wdrożona(y)
Mam nadzieje dziewczyny ze sie nie obraziłyscie ze tak zapytałam wprost o wiek
super było by gdybysmy sie mogły spotkac ale widze ze mieszkamy daleko od siebie Kraków Gdansk Poznan...hmmm sama nie wiem a co do studiów to musiałam przerwac :-( nie moglam isc na dziekanke
A teraz ide suszyc włosy i zabieram małą do miasta na zakupki i spacerek :-) papa
super było by gdybysmy sie mogły spotkac ale widze ze mieszkamy daleko od siebie Kraków Gdansk Poznan...hmmm sama nie wiem a co do studiów to musiałam przerwac :-( nie moglam isc na dziekankeA teraz ide suszyc włosy i zabieram małą do miasta na zakupki i spacerek :-) papa

. Łyżeczka nie wchodziła w grę, wykorzystałam zakraplacz z panadolu. Droga powrotna nie minęła nam tak szybko, w ogóle strach było jechać prawie 600 km z chorym brzdącem. Wikusia jednak była dzielna. Pogoda też sie poprawiła. Dzisiaj rano poszliśmy z nią do swojego pediatry, żeby sprawdzić czy te leki pomagaja i czy cos gorszego dziecku nie zafundowalismy. Wypisała jej jeszcze dodatkowo mukosolwan i krople do nosa. Kazała malutką oklepywać i odciagać fridą wydzielinę z noska. Modlę się, zeby wszystko było ok. Trudno powiedzieć czemu się rozchorowała. Wiele czynników się na to złozyło. Długa droga, mąż i córka chorzy, pogoda cholerna, dużo ludzi. Karmienie piersią nie ochroniło mojej kruszyny:sick: Wszyscy mamy okropnego doła.
Tak więc też się cieszę, że jest taka możliwość, żeby mieć wirtualne koleżanki-mamy.
Już na studiach pracowałam i kiedy zaszłam w ciąże, to najbardziej bałam się o pracę. Ale okazało się, że mój pracodawca jest ok i niczego mi nie utrudnia. Powrót do pracy w lipcu