reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Witam


no ja zaraz na badania ... aż mnie mdli jak nic nie przełknę :baffled:


Mysia będzie dobrze może Filip się uspokoi w przedszkolu :tak:często te łobuziaki w domu w przedszkolu są grzeczne :-D

Kasiu Oliwka już samodzielna dziewczynka :tak:
 
Cześć:-)

Mnie też czeka sprzątanie i 3 prania:-p Do tego wieczorem zrobię torcik kawowy z mascarpone i naszykuję sobie rzeczy na jutrzejszy obiad, bo jednak dla 4 dorosłych i 2 dzieci, czyli tak jakby dwa razy tyle niż normalnie:rofl2: Powiem szczerze, że mieszkałam z teściami 2 lata, ale odkąd mieszkam sama to "sieje paniką" przed ich odwiedzinami, a zwłaszcza teraz jak będą nocować:sorry2: A w sumie to nie mam powodów, ale nie chciałabym żeby coś było nie tak, tzn. żeby nie było się czego przyczepić:zawstydzona/y:

Miłego dnia:-)
 
Wolfia czyli inspekcji się boisz :-D;-)

ja dziś byłam na tym pobraniu krwi i chyba mi rękę ta baba uszkodziła :baffled: pobrała mi z żyły z boku ręki pod kciukiem wiec żyła cała spuchnięta i ruszac ręką nie mogę :wściekła/y:
 
oj jak ja nie lubie pobierania krwi....:zawstydzona/y::baffled::sorry2: Gosia moze przez to że w takim miejscu pobierała to boli, no bo wiadomo zyła naruszona.
Ch ociaz jak mój mąż oddawał krew w zeszłym miesiacu to mu zyła nie chciała sie zasklepic i co cos podniósł to mu pękała i normalnie krwiaka na pół ręki miał:baffled: no ale tam wiadomo igła kolos była uzywana:szok:

mi juz lepiej, ketonal wreszcie zaczyna działać. Ale za to robię sobie wolne popołudnie , czyli mąż sprzata w domu a ja na ploteczki wybywam do kumpeli mojej szwagierki, szwagierka tez będzie i 3 dzieciaków więc się pobawią a my poplotkujemy:tak::-) a jutro grillowanie u nas, znajomki się schodza wiec wieczorkiem pieczenie mnie czeka tarty z malinami:-) pychotka, az sie nawpycham pal licho dietę:-p:-D zawsze mam głoda na słodkie jak mam @:zawstydzona/y::sorry2::-D
 
reklama
Witam:-):-)

u mnie kociol na calego - przepraszam ze nie odniose sie do Waszych postow. Wczoraj przyjechala do mnie siostra i zostala az do dzis rana. Bylo super. :happy2:Brakowalo mi takiego spedzenia z nia czasu i nocnego gadania. :-):-):-)
A teraz szaleje na calego - koncze pranie, susze (dobrze ze jest pogoda) pakuje sie na wakacje,sprzatam, Milena ciagle cos chce. Zobaczymy jak to bedzie. Wyjezdzamy o 5 rano.

Udanego dnia wszystkim:tak::tak::tak: Mam nadzieje, ze wieczorem uda mi sie jeszcze tutaj zajrzec.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry