reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
mondaysun.gif
Dziendoberek LUTOWECZKI, tak jak obicalam bede sie pokazywac .
Tak jeszcze wspomne ta trzydniowke, wszyscy dookola, lacznie z lekarzami, mowia nic sie nie martw to taka choroba, kazde dziecko to przechodzi, jak sie okazuje nie kazde. Ale jak tu sie nie martwic jak waszemu dziecku temperatura wzrasta i nie da sie jej zbic, wiecie pewnie same jak my mamy sie zamartwiamy jak cos sie dzieje z naszymi skarbami, przynajmniej ja malo nie zwariowalam . No ale najwazniejsze ze chorubsko poszlo precz.

Kurcze z tym szczypaniem to mnie Alex nieraz dobija, mnie szczypie po twarzy i szyi, i musze przyznac ze nie bezbolesnie, boli jak cholera.
Na stronie glownej BB widzialam artykul o szczypawkach i gryzoniach, moze tam cos pisze jak tego oduczyc. Fakt faktem moze to taki wiek ale np. cora mojej siostry nie szczypala, ciekawe od czego to zalezy??
Nie wie ktoras moze ???

No nic tymczasem zmykam bo Alexik sie obudzil, milo u was znowu goscic. Pozdrowionka i buziaczki.
 
Co do szczypania - a i owszem. W pierś, albo w nos (i to skubaniec potrafi tak mnie złapać, że muszę oddychać ustami) - sama nie wiem, co ciekawsze;-) Ale jak odsunę jego rękę, to się nie buntuje, więc wielkiego problemu nie ma
 
Mnie Wiktoria nie szczypie, ale za to szarpie mi ramiączka od koszuli nocnej czy stanika, też mało przyjemne. Jedną koszulę musiałam wyrzucić, bo wyszarpała całą koronkę:confused2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry