Dziewczyny czy juz korzystacie z tzw. rzywileju bycia w ciazy czyli nieczekaniu w kolejce itp bo ja jeszcze nie, nie wiem od kiedy ewentualnie powinnam, to sprawa indywidualna czy jak to jest?![]()
Myślę, że to bardzo zależy od sytuacji. Ja na razie staram się nie korzystać, jeśli nie muszę, ale jak się źle czuję, to po prostu o tym mówię. Ostatnio w kościele poprosiłam, żeby ktoś mi ustąpił miejsca, bo zrobiło mi się słabo, w autobusie jak jest miejsce to siadam i nie patrzę, że obok stoi pani po sześćdziesiątce (no, chyba, że duuużo po;-) ). A jak w sklepie jest przede mną 5 osób to po prostu czekam, tak samo u lekarza czy w urzędzie (zwłaszcza, jak mogę czekać na siedząco).
Choć jak ostatnio jakiś facet się przede mnie wepchnął w kolejkę do lekarza to miałam ochotę zrobić mu niezłą awanturę
, ale na jego szczęście on wyszedł, a ja właśnie wchodziłam Powiedział, że chce się zapytać, czy doktor go przyjmie żeby wypisać receptę, więc go wpuściłam, a on wyszedł po kwadransie


Bo jaka będzie przed porodem tego jeszcze nie wiem ;-)
bo do końca studiów ważyłam ok. 56kg, dopiero po 25tym roku życia zaczęło mi przybywać kilogramów i bardziej muszę uważać na to co jem 
