Nie wiem kiedy to przeczytam..wątpie ,ze nadrobię, wiec nie bijcie za to, ze czegoś nie wiem..
Witam sie szybciutko....za za pare minut pewnie stracę dostęp
W dzień od 10 gdzieś do 24 netu kompletny brak, za dużo osób siedzi i liście zasłaniają nadajnik...nie ma innej opcji netu u nas wiec prawdopodobnie w ogóle stracę dostęp...nie wiem jak to zniose.....
U nas upalnie, pewnie jak wszędzie, widać po częstotliwości pisania, kazdy gdzieś zmyka...a ja kocham słonko i codziennie korzystamy z ciepła, spacery, woda, basen...
Filip zdrowy, co dzien to wiecej szaleje i zaczyna wymawiać niektóre słowa,a nawet składa je, np "gie baba?" czytaj:gdzie babcia
Ja mężem w średnim porozumieniu....no ale mamy postawione ultimatum...jak zdąże to napisze...
Wczoraj byłam u najukochańszej kuzynki, która ma termin porodu za 2 tyg. i juz nie możemy sie obie doczekać dzidzi...hehe
Poza tym teskni mi sie szalenie za wami..
chyba w nocy bede siadała na net