Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ypra moze skontaktuj sie ze swoim lekarzem,ale milo by bylo gdybys zostala z nami na swieta w dwupaku,chociaz kroliczek wielkanocny tez bedzie wyczekiwany :-)
W kazdym badz razie trzymam kciuki:-)
A ja musze dzisiaj skoczyc po pare rzeczy na swiateczny weeekend, zreszta jak wiekszosc z Was,tylko najchetniej to poleżałabym w hamaku z książka, bo niedłguo się skończy leniuchowanie.Jakoś się muszę zmobilizować,mąż mi w tym nie pomaga, bo oczywiście mówi,daj sobie spokój, coś tam zjemy,mogą być sucharki świąteczne albo pizze zamówimy.Na szczęście remont się zakończył na ten rok,jest już wszystko swieże i czyste.No nic tylko leżeć w hamaku
nie mogę patrzeć na swój suwaczek a kysz ,sio,sio
Witajcie babeczki...cholercia też już spać nie mogę..obudziłam się bardzo niespokojna bo sobie przypomniałam o wielkanocnej święconce i nie mam co do koszyczka włożyć prócz jajek..wiec się chyba ubiorę, odpalę furę i pojadę do sklepu - jakiegokolwiek..i po cokolwiek..zawsze chodziłam z koszyczkiem jednej lub drugiej mamuśki a od listopada mieszkamy osobno i wtopa na całego - w ogóle nie pomyślałam!
Wczoraj posiedziałam w ogrodzie i bardzo złapało mnie słońce..buzia, ramiona, nogi, ręce i dekolcik -jednostronnie czerwona - kurczę nawet nie czułam...czy tym nie zaszkodzę małej (brzuch miałam dodatkowo zasłonięty.
Ypra, to się porobiło Może faktycznie poczekaj co się będzie dalej działo i wtedy najwyżej hop siup na porodówkę W każdym razie dawaj nam znać jak się sytuacja rozwija, bo wiesz, że my tu się wykończymy z nerwów, jak będziemy wiedziały, że coś jest na rzeczy
ypra myślę,że odszedł Ci czop, ale nie panikuj i lepiej sieć w domu. W domku zawsze przyjemniej:-) Mi w poprzedniej ciąży czop odszedł dwa tygodnie przed porodem. Skurcze napewno dadzą o sobie znać;-)
Mnie też dziś boli cip** jakbym całą noc szalała z mężem-a nie szalałam:-(
faudzioch, dzidzi nie zaszkodzisz, tylko uważaj na przebarwienia- bo w ciąży i okresie karmienia można nabawić się brzydkich plam, a usunąć to potem bardzo ciężko.Lepiej używać wysokich filtrów jak się pokazuje słonko
ypra - o rany to ty już też niedługo. Wiadomo, ze czop może odejść sporo wcześniej, ale to pierwszy sygnał.
Ja właśnie wróciłam od spowiedzi, niestety u nas na osiedlach spowiadają sobie tylko przez jeden dzień i to wszędzie w poniedziałek albo wtorek więc mężuś był taki kochany że mnie podwiózł gdzie indziej. Koło 9 spodziewałam się kuriera więc weszłam tylko szybko po mazurka i słuchajcie czekałam ponad 20 minut w kolejce. Nie dość że tyle osób to jeszcze każdy wydziwia o głupią babeczkę do święconki.
Ale kurier był na tyle miły że poczekał na mnie pod domem - a to przyszły nasze blejtramy ze zdjęciami do pokoju... Wyszły świetnie i na maksa się cieszę że zamówiliśmy
Dzisiaj ma też przyjść naklejka z pandą dla młodego a wczoraj oprócz szlafroka to dostałam termometr, laktator i pojemnik do pieluch, a moje słonko przytargało deskę do prasowania Mój kochany brat zaoferował się że kupi nam wózek zatem zamawiam dzisiaj łóżeczko i Tummy Tub i jestem prawie gotowa. Prawie, bo jeszcze tyyyle prania i prasowania Ale to nie dzisiaj, bo muszę chałupę wysprzątać.
Miłego piątku dziewczyny
ypra mam nadzieję, że wytrzymasz przez Święta. W domku najlepiej :-)
Dzień dobry Mamuśki :-)
Ja już nie śpię od paru godzin ale jakoś nie mogłam się dowlec do kompa. Wczoraj wieczorem jakoś dziwnie się czułam, taki jakiś dziwny brzuch miała, lekkie mdłości i jakiś niepokój, ale wzięłam z M kąpiel, potem pomasował mi plecki i jakoś zasnęłam, ale sam M się martwił czy to przypadkiem się nie zaczyna. Dziś od rana nic nie czuję, tylko młody się rozpycha nogami. Wydaje mi się, że wczoraj przegięłam bo umyłam okno w tajemnicy przed M, bo mi się nudziło samej w domu to sobie zajęcia szukałam
Ja już spakowana, mały też. Wzięłam prysznic i zrobiłam pranie ;-)
Czop odchodzi to fakt, ale wody też się sączą. Co jakiś czas lecą po nogach. No i czekam na mężusia, pojedziemy na IP. Wiadomo,że lepiej czekać w domku, ale to trochę za wcześnie, więc wolę się upewnić, tymbardziej, że mały siedzi cicho.