reklama

Maj 2011

reklama
Jesteśmy po spacerze , młody śpi a ja też chwilkę przy Nim się kimnęłam ale stanowczo za mało więc chyba do niego za jakiś czas dołączę ale chciałam zobaczyć co u Was :-)

Melia- proszę oddaj mi troszkę tej Twojej mocy bo Nasze mieszkanie wygląda fatalnie a ja nie mam sił się za to zabrać :-(
Wisienko- trzymaj się kochana :tak:
Styna- brak słów na to jak się męczysz , okropne to jest brak szacunku dosłownie, tulimy Cię mocno!


Ja tam mam torbę spakowaną a w razie co to przecież nie będę na końcu świata więc mi mąż dowiezie , a i w sumie jak tak dobrze pomyśle nad tą chałupką moją co ona w takim dość rozlazłym stanie teraz jest to jak ja już nie zdarzę przed porodem tego ogarnąć to zrobi ktoś to za mnie jak ja będę w szpitalu :-p hehe świnia ze mnie trochę ale co tam ;-)
 
marsta u mnie tez takie przebarwienia na twarzy! czoło, nos, pod oczami .. jak nie nałoże lekkiego jasnego podkładu to wyglądam jak indianka - jak to mój B stwierdził hmm ;-) To takie żółtawe brązowe jakby posłoneczne przebarwienia, plamki ,,, tylko sie pytam z jakiego słońca. . . Ale podobno w ciąży sie zdarzają takowe.
kiedyś z Ziaji był taki krem pietruszkowy na takie rzeczy własnie ale chyba juz go nie ma..

Moja torba w połowie już spakowana, zawsze to jakis:tak: postep.. wiem ze sie nie zmiesci tam wszystko wiec chyba dlatego to odkładam, nie chce mi sie innej kombinowac... U nas dla dzidzi do szpitala niby papmpersy i chusteczki tylko - ale teraz tak się zastanawiam bo mowicie, ze reczniki pakujecie dla bobasów? nie wiem juz co brac jeszcze dodatkowo a co nie...
 
ja już w zasadzie wszytsko do szpitala mam z wyjatkiem pampersów bo nigdy nie chce nam sie dzwigac z mezem jak wychodzimy z tobołami z marketu, ale przyznam, ze ciuszki wyprane w vizirze i zamierzam je wyprac w loveli i dopiero prasowac a tak mi się nie chce....
 
Witajcie, ja po długim spacerze, chyba oszalałam,teraz mnie nogi bolą jakdiabli i mam takie malutkie baniaczki już nawet baleriny mnie cisnęły. Jak jeszcze bedę chciała iść na spacer to proszę krzyczcie NIE WYCHODZ!!!!:-)
 
Zaglądam tu do Was z myślą,że Styna już mamusią została,a tu widzę cisza:(

W końcu udało nam się dzisiaj zarejestrować młodego w Urzędzie miasta, do przychodni też go zapisałam, więc część formalności już za mną.
 
Jolek załatwianie tych formalności to beznadziejna sprawa.. ;/ Mąż na szczęście będzie miał 2 tyg urlopu jak Mała sie urodzi więc będzie biegał po urzędach.. Ja będę "odpoczywać" między przerwami na karmienie, ogarnianie domu, ogarnianie siebie.. Jejku jak ja już bym chciała mieć tego swojego Szkraba Małego na rękach!
 
reklama
My musieliśmy być razem, bo nie mamy ślubu. W dodatku ja nie mam tu meldunku i był potrzebny mój akt urodzenia, rodzice musieli mi go wyciągać i przysyłać, więc kolejna nerwówka i czekanie. W dodatku wyszło,że na zarejestrowanie dziecka jest 2 tygodnie,więc dziś mieliśmy ostateczny termin.

Szok mój mały za 20 minut skończy dwa tygodnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry