reklama

Maj 2011

reklama
Hope - Oj tam oj tam :P Wysyłaj :) A ten niby poród to mało fajny musiał być - to pewnie odruch współczulny od słuchania tych bidul na porodówce :)

A ja dziewczyny nie mogę chodzić :((( Mój dzisiaj zabrał mi samochód i poszłam z małą spacerkiem do biblioteki (no z 600 m mam) i już w połowie było mi słabo z bólu krzyża, pachwin, krocza i kości łonowej. (od wczoraj jak za długo w pionie sterczę to mnie spojenie rąbie ale lekarz jakoś nie mówił wczoraj że główka nisko. Jak tak ma wyglądać moja (już poniekąd niedaleka) starość to ja proszę o eutanazję. Potem przesiedziałam z książką ponad godzinę na placu zabaw i nic nie robiłam a jak się zmęczyłam! Idę walczyć z halibutem na obiad ale będzie ciężko bo sił już brak. AAAA zapomniałabym: jeszcze mnie szyjka dzisiaj kłuje baaardzo. A końca ciąży nie widać :(

Ania - oby to już to &&&
 
Marzena a ty gdzie łazisz, ścigasz się, chcesz być pierwsza na porodówce? Zazdrościsz? :-p:-D

Salsera oglądałam, dzięki :-) Uwierz mi, tam na miejscu wszystko bierze w łeb, u mnie wzięło od samego podsłuchiwania :-D:zawstydzona/y: Będę musiała zaciskać zęby, bo mi TZ zwieje z sali jak nic :-D Wolałabym być w grupie rodzących cicho, szybko i niemal bezboleśnie ale po dzisiejszej nocy wątpię. A ta grupka maleńka bardzo ;-)
 
Hope, a Ty jak zwykle z tej ciekawości się nakręcasz negatywnie na to wszystko. Jak nie o chorobach wyczytywałaś, to teraz pod porodówką się znalazłaś
laugh.gif
. A odnośnie Twojego pobytu w szpitalu to się uśmiałam z brzydkich, chrapiących ciężarówek i jedzenia szpitalnego. Skończ wreszcie to zlecenie i wracaj rodzić, bo przeszło Ci pewnie dlatego że o to zlecenie się martwiłaś. Kamcia nie chciała jechać, bo na kuriera czekała, kurier dotarł, to i Kamcia urodziła.

marzena, ja to dziś ryby na siedząco smażyłam ze względu na kręgosłup, ale to było tak głupie, że niezdara się odwróciłam i olej na podłogę wylałam, szafki opryskane. Ryczeć mi się z tej niedołężności tak chciało, że postanowiłam więcej obiadów nie robić:-(. Chociaż potem szparagi wynagrodziły mi te nerwy i bóle przy garach.
 
No wreszcie w domu, wykąpałam się i czuję się lepiej. Po tym masażu brzuch boli skurcze dalej są ale nieregularne więc teraz nie licząc KTG to szpital mnie zobaczy jak wody będą lecieć, nie wcześniej.
Hope wiem o czym mówisz ale jak już cię boli i masz skurcze i słyszysz jak jakaś gdzieś tam się drze a ty wciąż w tym bólu nie masz postępu to zaczynasz im zazdrościsz im że tak już krzyczą bo wiesz że zaraz skończą się ich męki i będą miały dzidzie.
 
dzięki dziewczyny ale skurcze niestety bolą cały czas nie wiem może to już od tego że mięśnie brzucha po takim czasie są bardzo napięte.
Salsera napewno zakończę z Nadią bo pojadę dopiero jak wody odejdą:-)
 
Styna i ja Ci się nie dziwię! Chcą naturalnego porodu to im naturalnie przyjedziesz na ostatnią chwilę. Żeby tylko nie było, że odejdą Ci jak już parte będą ;P

Hope z Tobą mogę się ścigać :P Ja w niedzielę oficjalnie kończę 38 tyg i jeszcze w niedzielę rodzić sobie nie życzę bo mam urodziny ale od poniedziałku proszę bardzo. Muszę tylko przyjaciela zapytać do kiedy robi staż u nas na noworodkach bo okazuje się, że pewna lekarka bardzo chętnie zostawia go samego na oddziale jak jest jej dyżur i załatwia swoje sprawy wtedy ;/ Więc jakbym trafiła na taki dzień to on byłby JEDYNYM lekarzem do dziecka i musiałby asystować przy moim porodzie i to mogłoby jednak zmienić nasze wzajemne zażyłe relacje hihihi

Idę zrobić mężowi cacyki na grilla - dobra żona ze mnie, bo robią sobie męski wieczór dzisiaj. Może to jego ostatni na najbliższych kilka miesięcy :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry