reklama

Maj 2011

reklama
hej , jestem , sorki ze dopiero teraz ale wysłałam mojego na zakupy i po laptopa i mu troxhe zleciało..
ale ja w tym czsie miałam chwilę żeby posprzątać w chaie no i porozwieszać pranie..
super..
mała śpi.. dom czysty , lodówka pełna.. więc można nadrabiać..

:-D

ale jestem happy że już wróciłam:-) dziiaj o 10 rano mnie wypisali.. daloi antybiotyk do domu .. i mam prać przez 5 dni :tak:
 
Super pamiątka :-)

Faktycznie jak patrzę wstecz to ciągle się czegoś doszukuję, głupia baba :-D Ale teraz to się boje, brrr, chce i nie chcę i faktycznie korek zaciśnięty póki zlecenia nie skończę.

Marzena wiesz co przeczytałam?
"Idę zrobić mężowi cycki na grilla - dobra żona ze mnie"

:-D:-D:-D faktycznie jesteś pełna poświęceń :-D:-D
 
dariaa jestes wielka:-) to piekne, wspanial pamiatka, ladnie sie poplakalam, sliczne!!!!

Kamcia witamy w domu:-) bardzo ciesze sie,ze juz wrocilas:-) super,ze wszystko dobrze:-)
 
Hope - napiszę Ci tak jak Ty mi czasem piszesz: TY ZBOCZUCHU JEDEN! :P

Kamcia witamy "w domu" czyli na forum :) Zazdroszczę Ci tego, że po porodzie tak szybko u Was do domu wypisują. No i nie dotrwałaś do maja :P Suwaczek zmień :P
 
Witam i ja po dłuzszej nieobecnosci.
Tak jak przekazywala Wam bra ja ostatnio wiecej czasu spedzilam w szpitalach niz w domu...
I powiem szczerze, ze te pobyty w szpitalu strasznie mnie podlamaly... Moja pewnosc siebie spadla do zera i wszystkiego sie boje... W poniedzialek mam miec cesarskie ciecie (z powodu niewielkiej ilosci wod plodowych i podejrzenia cholestazy - choc tu co lekarz to inna opinia). Psychicznie sie juz prawie nastawilam, boje sie jedynie ze zacznie sie wczesniej bo od wczoraj odchodzi mi ten czop sluzowy. A jakbym teraz trafila na porodowke to madry ordynator mojego szpitala, ktory jest strasznie pro natura bedzie chcial zebym urodzila naturalnie(choc wg mojej ginki wiaze sie to ze sporym ryzykiem). Jak lezalam na patologii ciazy to dziewczyna przyszla 2 dni po terminie trzy dni dawali jej zastrzyk("uczulanie") a potem trzy dni pod kroplowka z oxy... i choc przez ten caly czas ona prosila o cesarke bo wiedziala ze ma duze dziecko to ten nic nawet lapowki od jej meza nie chcial. Skonczylo sie to tak ze urodzila w tym trzecim dniu ale popekala jak nie wiem co a bobo wazylo 4600....

Mam nadzieje ze moj szkrabik wstrzyma sie do poniedzialku.
Daria - sliczny filmik
styna - wspolczuje przezyc...
ania- trzymam kciukasy
 
Kamcia a co Vi na siostrzyczkę ? Bo moja nie może się doczekać braciszka i dopytuje kiedy się wreszcie urodzi (masochistka, nie wie co ją czeka :D) ale miedzy naszymi córkami jest przepaść wiekowa ;)


Wisienka witaj! I nie łam się słońce, będzie dobrze. Czego masz się bać? Masz nas :D
 
Kamcia, witamy z powrotem:) Fajnie, że już jesteście w domku:)
Wisienka, musisz być dobrej myśli. Trzymamy kciuki.
Daria, ale zdolniacha z Ciebie:) Miśka będzie miała cudną pamiątkę jak to mama z tatą na nią czekali:) Super pomysł:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry