Witam się bardzo porannie :-)
Za oknem piękne słońce, ale jakoś z łóżka nie chce się wygrzebać, jeszcze sobie poleniuszkuję trochę póki można. Borys śpi w najlepsze, to co ja go będę budzić ;-) Mam dziś do zrobienia pranie i mam nadzieję, że szybko wyschnie w tym słonku.
Wczoraj oglądaliśmy porodówkę w Trzebnicy i jestem pod wrażeniem uprzejmości personelu, wyposażenia, dostępności i całego szpitala. Jak się wyjrzy przez okno to nie ma ponurego blokowiska tylko pola i las, można sobie pospacerować po terenie i pooddychać świeżym powietrzem. No jak dla mnie rewelka. I w sumie ode mnie jedzie się tyle samo co do szpitala we Wrocku. Jeśli nas na miejscu nie przyjmą, to jedziemy tam.
Wczoraj położna pytała się jaki mam termin z USG w pierwszym trymestrze i ja mówię, że w karcie mam 10 maja z USG i 11 maj z OM, a na USG potem w domu wynalazłam, że na dziś. Więc może może.....;-)