reklama

Maj 2011

Hejka

A Ja dzisiaj rano tak się wy...ałam na plecy że szok , przestraszyłam się nie miłosiernie ale dzidzia rusza się co chwilę i wszystko jest dobrze nic mnie nie boli ale i tak stresa mam bo boję się najbardziej tego że do poniedziałku się nic nie ruszy a w poniedziałek mam się stawić do szpitala i boję się że mnie nie przyjmą z braku miejsc czy coś a tak z interwencji to zawsze inaczej .

Melia- cieszę się że opisałaś co nieco wrażenia z Trzebnicy bo mnie to też interesuje bo jeśli nie przyjmą manie na Kamieńskiego to nie wiem czy nie zdecyduję się tam pojechać :tak: a można wiedzieć z jakiej ty miejscowości jesteś przy Wrocławiu ?
 
reklama
jolek można paracetamol plus ibuprofem, w kombinacji co 4 godziny po 2 tabl paracetamol ,lub 1 ibu- wymiennie.Ketonal też ale naprawdę wyjątkowo.
Mnie ósemki nie bolały przy wyrwaniu, ot dyskomfort przez 2 dni był ale luzik.
 
dzięki dziewczyny za pomoc:) No górne 8mki wyszły niezauważone i bez bólu, a z tymi dolnymi się męczę.

Współczuję Wam tych wszystkich dolegliwości i tego czekania..chyba dobrze,że mnie tak z zaskoczenia wzięło i nie muszę przechodzić teraz tej nerwówki, przecież na dziś miałam termin:-)
 
Ja chyba dzięki synkowi mam nadmiar męskich hormonów :-)
Od czasu jak byli u nas malarze czyli jakieś 2 tygodnie, woda w umywalce schodzi wolniej niż ja z 2 piętra. No to nawet zasugerowałam mężowi jakie kroki należałoby podjąć żeby było ok. I nic. To się wkurzyłam i wreszcie dzisiaj sama załatwiłam sprawę. Zajęło mi to może ze 20 minut łącznie z odkręceniem drzwiczek od szafki pod umywalką (tylko wtedy mogłam wyjąć półkę pod syfonem i podstawić jakieś wiadro żeby mi łazienki nie usyfiło), odkręceniem syfonu, wyczyszczeniem dziadostwa i rur z jakichś zielonych glutów i skręceniem całego ustrojstwa z powrotem. Woda spływa jak ta lala.
Już mogę sobie wyobrazić co od męża usłyszę - "wystarczyło powiedzieć kochanie". A jak mu powiem że chyba oczy ma i widzi że trzeba naprawić a dodatkowo to on nosi jaja w spodniach więc nie muszę mu chyba pokazywać palcem co ma zrobić to się obrazi pewnie.
Podobno irytacja to zapowiedź porodu ale zdaje się że uzasadnionej to nie dotyczy.:laugh2:
 
Witam się dziś popołudniową porą...
Łebek mi pęka, a dopiero niedawno wróciłam. Byłam dzis na komisji orzeczniczej w sprawie przedłużenia orzeczenia o niepełnosprawności. Pan dr w komisji mnie uzdrowił - stwierdziła że chodzę i to mu wystarczy, a że innych rzeczy robić nie mogę jak kucanie, klękanie, noszenie cięższych przedmiotów,bieganie itp itd to już jego mało interesuje - spędziłam u niego 3 minuty a czekałam godzine na wejście bo miał poślizg. Następnie w gabinecie u pani psycholog sie dowiedziałam, że skoro w przeciągu ostatnich lat skończyłam studia, mam kochanego męża bo czekamy na dzidziusia to "dam sobie w życiu radę".
Zawsze mi się wydawało, że to nie na tym polega - a mam napisane że zdolna jestem do wszystkiego mimo posiadanej wady wrodzonej nieuleczalnej i nie rokującej na poprawę... - po prostu nie postarałam się żeby się pogorszyło widocznie.
Mam takiego nerwa, że szok :(
Odwołać się niby mogę ale musiałabym w ciągu najbliższych 14 dni zrobić wszystkie badania od nowa, a prześwietlenia raczej są teraz niemożliwe...
Szkoda słów mi na ten śmieszny system, który promuje nieudolnych i płaczliwych, a ci co sobie "radzą" niech robią to dalej...

Ale postękałam... wybaczycie? zrozumiecie? Musiałam się komuś wygadać, bo już mamuśce na telefonie nie bedę wisieć - siara tak z czymś ciągle do niej dzwonić.
 
jolek zaparz sobie szałwię i płucz sobie ząbki tym .. no wiesz chyba w jaki sposób;-)
i powinno przejść .. jak mi się kiedyś wybijała 8 to tak mi dentystka znajoma poleciła.. i pomogło:tak:
jesli chodzi o paracetamol to mozesz taka ilość brac..
mi dawali po porodzie w szpitalu tyle :tak: co 4-5 godzin można brać po 2 tablety

Hope Ty jak już walniesz tekstem to normalnie tylko się śmiać:rofl2:

marzenko może podbrzusze już na poród boli:-)
paula witaj w domku :-)
w domu zawsze lepiej.. przynajmniej do karmienia można wygodnie się oprzeć..
a nie to co na szpitalnej pryczy:eek:
oj futrzaczku uwazaj na siebie .. tym bardzie teraz..
z dwojga złego lepiej że na plecy poleciałaś a nie na brzuszek :*

dzieci śpią to idę prasować:confused2:
 
wiem Kamcia wiem i jak bym nie daj Bóg wylądowała na brzuchu to pierwsze co bym poleciała do szpitala a że poleciałam tyłem i bardziej na łokcie to nie panikowałam tym bardziej że ruchy odczuwam normalnie

Jolek- współczuję bólu :-( próbuj wszystkiego co proponują dziewczyny coś musi zadziałać!

Moje małe serce wstało i czekamy teraz na moja koleżankę ale nie wiem kiedy wpadnie bo dzwoniła że zgubiła portfel :sorry:
 
Paula super, ze juz jesteście w domku!! a jak siostrzyczki zareagowały na braciszka?

My dzisiaj trochę załatwialiśmy spraw urzędowych, a teraz mąż ma umyć jedno okno.
Potem chyba pojedziemy na KTG, a jak nie damy rady dzisiaj to jutro pojedziemy.
Pozdrawiam!!
 
reklama
jolek, współczuję bólu.

Futrzaczku, uważaj na siebie.

salsera, już widzę jaki Mikołaj będzie dzielny z taką matką. Ty chyba na porodówkę pojedziesz z jakimiś narzędziami w ręce, oderwana od robót, tak całą ciąże szalejesz.

młoda, współczuję, ale nic nie podpowiem, bo się na tym nie znam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry