Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Jolek to ja Ci to słonko zakosiłam.... Przepraszam to nie specjalnie...
Hope może chociaż coś się ruszy... bo mi lekarz zapowiadał że urodzę przed terminem a tu cisza....
Tak Was tu podczytuję, ale nie mam siły skrobać... Podbrzusze mnie napierdziela, btzuch cały napięty, mały się wierci... Eh mógłby już wyjść lepiej... Żelka kochana, trzymamy kciuki, żeby wszystko dobrze poszło I czekamy tu na Ciebie już z synkiem na ręku
marzena, współczuję. Mi strach mojego byka wielkiego zostawić, a Ty mało że młodsze dziecko, to jeszcze takie chore i musisz pilnować, żeby się nie drapała. Oby Jej to lekko przeszło, bez swędziączek i innych takich. Mój Mat nie mia jeszcze ani ospy, ani różyczki, a nawet świnki nie miał. Hope, pamiętam jak Cię szolili z tym krążkiem czy założyć, czy nie, tyle się denerwowałaś, a tu proszę.
Witam się majowo
Chciałam wstawić zdj ecie mojego synusia, ale mózg chyba miałam w łożysku bo nie umie sobie przypomieć jak to zrobic RATUNKU może ktoś pomoże:-)
Piękna pogoda u nas.. nawet udalo mi sie wczoraj polezec na lezaczku w ogródku - 1 raz z małą, bo od wczoraj jestem u rodzinki za miastem, mam nadzieję, ze sie nie nagrzała za mocno.;-) Teraz znowu mykam na leżak, bo nie spałam pół nocy, tylko troche nad ranem, natłok myśli... zaczyna się ..tudzież boleści wszelakie.. moze przysne teraz troszke..mmm
A te przebarwienia plamki na twarzy calkiem powyłaziły po tym jeszcze, wyglądam jak biedronka!
Zycze wszystkim majówkom miłej niedzieli!
paula - musisz w odpowiadaniu kliknąć na dole zaawansowana edycja, i dalej do góry taki spinacz żeby załączyć zdjęcie.
A stynie to zdaje się mąż kazał wczoraj rodzić więc kto wie, jak się chłop uprze to nie ma siły...
hejka dziewuszki u nas tez cudna pogoda pranko sie suszy na balkonie , tatuś pojechał po wozek do moich rodziców bo wczoraj został mieliśmy dziś na obiad jechać ale mała marudziła i jakby kaszlala ale okazało sie ze za suche powietrze było i dlatego spi w drugim pokoju i jest dobrze całe szczescie