A ja dzisiaj byłam w Rosmannie i mieli dostawę tych piłek, więc zakupiłam jedną. Teraz muszę czekać aż mąż przyjdzie z roboty i z piwnicy mi pompkę wygrzebie bo płucami tego nie napompuję.
Nie wiem czy zdążę na niej poćwiczyć, bo mój syn jest zdeterminowany na wyjście tylko że widać nie może w dziurę trafić to się próbuje przekopać i przebić nóżkami gdzieś w okolicy żeber. Matko ile te łobuzy mają siły.