reklama

Maj 2011

reklama
Halo, halo, jestem i ja, mąż przywiózł mi dziś lapka.... Nie wiem jeszcze jak was nadrobię po prawie czterech tygodniach ale może dam radę....
Napiszę tylko że my jeszcze w szpitalu...:-(
 
A co tu dużo gadać...
Brzuch otwarty, czekamy co będzie dalej, już mam dość tego szpitala, w niedzielę minie cztery tygodnie jak tu siedzimy. Mały jest cudowny, wiecznie głodny ja pokarmu mam bardzo mało, cały czas pompuję, do piersi nie przystawiam bo mleko słabo leci i mały się denerwuje. Na spacery chodzimy wokół szpitala...
Nie wiem czy opisywać mój poród ale chyba juz wszystkie rozpakowane to może nikogo nie wystraszę...
 
Zawsze lepiej poczytać nawet o strasznych rzeczach żeby się świadomość wyrabiała.
Ja muśzę też w końcu swój opisać, ale na razie nie mam czasu.
Tatuś właśnie kąpie małego, a zaraz będzie cycuś i próba spanka, mam więc 10 sekund wolnego. Kupskanie sie dziś młodemu włączyło straszne... Nie mogę patrzeć już na tą żółtą papkę, jedną za drugą.
Na spacerku pospał 2 godzinki, tak szybko minęła ta cisza...
No nic dziś już nie wejdę więcej na BB więc udanej nocki życzę mamuśki :)
 
Karolka brak słów, tyle czasu w szpitalu, chyba bym się zapłakała.

Marzenko ja to chyba z twojej rodziny jestem. Najpierw poranione i poszarpane sutki (dosłownie kawałków nie mam, wyrwane jak po wojnie), zapalenie piersi z prawie 40 stopniową gorączką, potem tygodniowe zaparcie i straszne skutki (dwa tygodnie maściuję i nic, każda wizyta w wc to nowy poród a potem chodzić pół dnia nie mogę), na dokładkę od kilku dni jestem przeziębiona i kaszlę jak gruźlik... Może się powymieniamy chorobami? Wezmę te mniej uciążliwe i niebolesne... :sorry:
 
reklama
ftrzaczku moja Viki to się też nie zawsze słucha mnie.. zwłaszcza kiedy karmię.. wtedy stawia dom do góryt nogami bo wie że nie wstanę do niej żeby jej zabrać np mazaki czy coś.. to rzuca gdzie popadnie .. zabawki rozrzuca itp.. a jak przestaje karmić to jest grzeczna :-p
poczu ła kiedy ma swobodę ale tak to przd Emmą tez nie zawsze słuchała więc ja nie widze różnicy;-)
muszisz może więcej czasu Szymciowi poświęcać... i tłumaczyć mu że go kochasz ale musisz też zając się mniejszym dzidziusiem bo on sam nie umie.. a przecież szymcio już jest rozumny chłopak więc zrozumie:tak: i miej bo przy sobie
Viki np zawsze bierze mi pampersy i musże zakładać Emmie i jej lali bo się obrazi;-) sypie Emmę pudrem jak trzeba.. i bierze udział w tym co robie wiec zazdrosna nie jest
wisienko w nosku moe zalegać albo pokarm albo po prostu chrzastka jeszcze nie zrobiła się twarda i jee tam"lata| stąd taki odgłos:tak:
jolek ja chyba jej dawałam numer... ale ie jestem pewna, tak czy inaczej nie pisała nic do mnie
persefona gratulacje!!
marzenko współczuję przeziębień:confused2:
młoda moja na początku to noawet 12 potrafiła zrobić w ciągu dnia a późnje już po 1-2-3 kupki
jolek nie ma prawka , ale autem jeździ;-) i najwyższy czas zeby zrobił bo zabiera się już od kilku lat z tym kumplem:rofl2:
karolka
współczuję .. biedulko się nacierpicie tam w tym szpitalu ehhhh
oby szybko wszystko było dobrze


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry