reklama

Maj 2011

Witam się i ja...
Mały dopiero zasnął po ogromnym płaczu, od jakiegoś czasu ma takie dziwne jazdy na wieczór przy ostatnim karmieniu albo tuż po że strasznie płacze i ciężko go uspokoić. Wydaje mi się że to ze zmęczenia po całym dniu.
Ja sama też dziś padam bo od rana jestem na nogach i na dodatek pani doktor uraczyła mnie na płukaniu rany skrobaniem taką małą dziwną łyżeczką żeby pokrwawiła bo to niby powoduje szybsze gojenie, tylko czemu to musi boleć??? Mam już dość problemów z tym brzuchem, kiedy to się w końcu skończy...
 
reklama
Persefona o co chodzi z tą konferencją przedchrzcielną???? Mój mały już waży ponad 6kg i niektóre ciuszki z rozmiaru 62 są małe dla niego.

Karolka mam nadzieję że już coraz bliżej do końca tej męczarni.

Igor właśnie leży z tatusiem na łóżku i ćwiczą spokojne leżenie bez krzyku i płaczu:) nawet im to wychodzi. Mi w tym czasie udało się wstawić pranie i posprzątać mieszkanie:) Jeszcze tylko prasowanie mnie czeka ale to już jak mały spać pójdzie.
 
witajcie..
i u nas pogoda zmienna.. rano upal wrecz potem deszcz i tak na okraglo, az w koncu niezle sie ochlodzilo..
nie mam humoru zupelnie.. bez sensu :((
malutka zwymiotowała dzis okropnie..
pelno kurzu w tym chol.... mieszkaniu, nie mam kiedy odkurzyc..
chociaz lazienke wyszorowalam jak mała raczyla zasnac na dluzej kolo 19-tej .... :/

karolka85 - bidulko ale sie nameczysz... zycze zdrowia, zeby juz sie zagoilo...
bra - dzieki za linka :) , moze znajde kiedys chwilke, zeby poczytac wiecej..
 
jolek tak jak pisze karolq - to takie spotkanie po mszy z rodzicami i chrzestnymi. Ksiądz mówi po jakich słowach podchodzi się do ołtarza, kiedy zapalić świecę, kiedy nałożyć białą szatkę itp. Poza tym na to spotkanie trzeba donieść karteczki z odbytą spowiedzią i ewentualnie brakujące dokumenty. Na naszych karteczkach (dla rodziców) jest też miejsce na datę i podpis z konferencji - także musimy być;-) ale chrzestni nie muszą-trzeba im tylko przekazać co i jak.

Mały jest niespokojny, miał podwyższoną temperaturę po tym szczepieniu,ale już spadła prawie do normy. Mimo to,śpi i budzi się co chwilę:-(
 
Ja tylko na chwilkę, wpadnę później to nadrobię zaległości. Melduje sie ze od wczoraj jesteśmy w końcu w domku! Bilirubina spadla do 8 po naświetlaniach. Biedak się naplakal w inkubatorze. Bylo strasznie, jestem wykonczona psychicznie i fizycznie. Napisze wiecej pozniej. pozdrawiamy.
 
Alex - dobrze ze juz w domku jestescie :)
ja mam ostatnio malo czasu na udzielanie sie tutaj :( korzystamy z w miare ladnej pogody i duzo jestesmy z malym poza domem. do tego pakowanie - za tydzien sie wkoncu przeprowadzamy.
ale pomimo tego ze bardzo zadko pisze to staram sie czytac na bierzaco zeby wiedziec co u was slychac.
jolek kochana, ale mieliscie niemila przygode, dobrze ze z Igorkiem ok, wieze ze musieliscie sie bardzo przestraszyc, takie cos to koszmar dla kazdego rodzica :(
buziaki i juz uciekam do malego bo mlaska :D
 
reklama
Pierwszy raz słyszę o tej konferencji. Widocznie w moich stronach nie ma czegoś takiego.

Alex
cieszę się ogromnie że już w domku jesteście. Buziaczki dla Was:*:*

Sylwia
jak widzisz nie tylko Ty mało się udzielasz więc się nie stresuj:) fajnie,że chociaż czasami zaglądasz :)

Witam się weekendowo. Pogoda nad morzem wietrzna chociaż jak na razie bez deszczu. Ponoć w przyszłym tygodniu upały zapowiadają ale na ile się to sprawdzi to zobaczymy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry