reklama

Maj 2011

Marzenko to skoro i tak kijowo się czujesz to czy ja mogę Ci oddać mój ból gardła?? Od wczoraj coś mnie piecze.
Wy to chyba majątek w aptece zostawiacie :(
 
reklama
Zostawialibyśmy gdyby nie fakt, że Paula swoje najdroższe leki ma jako "P" ze względu na leczenie w poradni alergologicznej. Kiedyś jak wykupiłam jej leki to na paragonie była cena przed refundacją i po. Zapłaciłam coś koło 40 zł. a przed refundacją było... ponad 350 :O

Na szczęście mamy fajną pediatrę, bo zanim coś przepisze to każe mówić co mamy w domu i wybiera z tego co jest, żeby nie było, że mamy coś identycznego tylko inaczej się nazywa. I nie przepisuje tych najdroższych leków bo cyt. " nie cierpi przedstawicieli firm farmaceutycznych" ;)

A ból gardła możesz dać tylko boję się zarażenia Matiego :(((
 
No to tylko pozazdrościć takiego lekarza:)

Ja też się boję zarazić małego, bo jak odziedziczył po mnie odporność to kiepsko to widzę:/

Kurde czy to możliwe żeby u małego się akcja zęby zaczynała?
 
A bo się młody ślini na potęgę od kilku dni, a teraz mi zrobił wodnistą kupę.
A smoka to on momentami nie ciumka tylko gryzie.
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczyny..
mam dosc, jestem kej oł...

mala daje dzis popalic... niby wstala pozno, wyspalysmy sie, ja 10.30, ona o 11... ale potem...masakiero... nie spala w ogole, brzuszek ja bolal, wyla co chwila odkladana gdziekolwiek...wyla przy jedzeniu.. dopiero kapiel ja rozluznila-juz przed 20 ja kapalam, po kapieli znowu ryk, jedzenie-marudzenie, lulanie, krotki sen, w koncu kuuupaaa-chyba jej ulzylo, (choc w dzien 2 razy porzadnie sie obsra...a) przebralam, pociamkala i usypia mi na rece teraz..mam nadzieje...

reka zaraz mi odpadnie... zreszta wszystko mnie boli...plecy miazga,,, nawet gardlo.. to z przemeczenia, Ciebie jolek tez pewnie to gardlo po wczorajszym..pisalas, ze maly szatanił...


Pola w lozeczku spi ladnie w nocy, w dzien rzadkoo, niechetnie, rano ze mna w lozku dosypiamy razem, jest milo..

mandrzejczuk-wspolczuje, tylko tego Ci brakowalo :/ , jak nie urok to sraczka, tak to jest w zyciu..niektorym... my tez ciagle pod gorke....:(
 
maja widzę, że u wszystkich ciężki dzień. Przetrzymaliśmy trochę małego na herbatce, zaraz kąpiel i liczę, ze się mu poprawi. Ciągle płacze i płacze :-(
jolek nasz też się ślini od ponad tyg. i w żartach śmiałam się, że zęby mu idą. Może coś w tym jest?
 
Ostatnia edycja:
No z tymi zębami to czasem dziecko się już rodzi z zębami ale to baaaardzo rzadko. Mówią, że czas wyżynania jest dziedziczny. Ale zęby potrafią "iść" nawet kilka miesięcy. Oby to jednak nie było to bo jak potem karmić ;)
 
Młodzież dalej nie śpi tylko marudzi, kolejny przekichany dzień.
Cycek mnie boli przez tego guzka i ciągnie aż pod pachę. Po jedzeniu i masażu prysznicem robi sie mniejszy i miękki ale nie znika :growl: Jaki lekarz od tego?Do gina sie z cyckami idzie?:unsure:sama nie wiem co z tym robić już ehhh

Bra - położna mi mówiła że jak jabłka to tylko gotowane jeść, bo mój miał kiepskie kupale po jabłkach. A że nie lubie gotowanych to nie jem... Teraz wcinam czerwona porzeczkę i nektarynki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry