Witam porannie
Ależ Wam zazdroszczę spania. Ja to równiutko co godzinę na siku... staram się nie pić dużo od popołudniowych godzin, a już zaczęło się latanie... do tego budzę sie przed 5 i spać nie mogę...
Co do monitora oddechu, to nie kupowałam. Dzieć urodził się w terminie i nie widziałam sensu zakupu takowego urządzenia, tymbardziej, że do tanich nie należy. Ale aby spać spokojnie młody ma twardy materac i do 6-tego miesiąca nie dawałam mu podusi i spał w śpiworku.
Widzę, że wiele w Was ma psy. Oj, ja już bym nie brała na mieszkanie psa. Przed urodzeniem dziecka miałam dwa yorka i bullteriera. Bulowi nie podobał się mój brzuch i warczał na mnie. Myślałam, że już się go pozbędę, ale po porodzie mu przeszło. Za to york wybudzał mi małego ze snu, jak tylko coś się działo na klatce, to szczekał- pojechał na wieś i jest szczęśliwy. Teraz z kolei bul mnie wkurza, bo sypie się z niego a młody pełza po mieszkaniu, nie ma kto z nim wychodzić no i generalnie wiem, że już nigdy i przenigdy nie wezmę psa na mieszkanie. Zapytacie pewnie, dlaczego w takim razie go wziełam - były inne plany, ale z braku gotówki budowa stanęła

Także te, które zastanawiają się nad kupnem psa niech się dobrze zastanowią, bo jak pojawia się dzecko to nie ma czasu aby się zająć psem i ta sierść, któa jest wszędzie...
Byłabym zapomniała- witam nowe mamuśki.