reklama

Maj 2011

reklama
Ohhh dzień pracowity - pranie, sprzatanie, sklep, gotowanie obiadku i nawet ciacho upiekłam. (nie mam piekarnika z pełna blaszką podreptałam i u sąsiadki sie piekło - musiałam się podzielić ale blaszka duża więc będzie i tak co wyjadać, lepsze takie niż kupne), mój M poprasował jedną stertę - głównie ciuszki młodego i swoje koszule reszte mi zostawił.
Mój młody też od kilku dni wiecznie niezadowolony. Wszystko go w tyłek pali - to znaczy nie chce nigdzie siedzieć lub leżeć od razu tyłek do góry wypina kwęka, marudzi i w ostateczności drze się. Najlepiej jak go ktoś weźmie i z nim fika, ale ile można.
Ma problemy z zasypianiem w dzień i wieczorem. Teraz tatuś ma 3 podejście do niego i pomaga zasnąć bo mamie pierwsze 2 się nie udały. Nie moge nad nim stać bo mi z nosa zaczęło kapać, zaraz miodek i herbatka z cytryna... Ehhh nie lubię jak sie robi zimno.

Kamcia - troche i sie boję, że kota może coś przywlec, ale psy też na dwór wychodzą... W ciąży ciągle słyszałam o tym że ciężarne nie powinny mieć kotów, potem że koty zagryzają małe dzieci... itp itd Staram się sobie nic nie wkręcać i pilnować towarzystwa, żeby się za bardzo nie spoufalało. :)
 
Witam kochane!

Ja tylko na chwilkję. Właśnie wróciłam z 50-tych urodzin mojej mamy i jestem tak zmęczona, że padam z nóg. Nie mam siły Was nadrabiać, więc zrobię to jutro;-) Teraz wcinam pyszną szarlotkę i piję herbatkę, a zaraz idę spać. Mój Smykol był bardzo aktywny przez cały dzień i teraz śpi jak aniołeczek, więc mam chwilę wytchnienia

Futrzaczku współczuję Wam. Zapalam świeczkę dla Babci (*)
 
Futrzaczku - nasze kondolencje

Wiem co miałam wam pokazać a zapomniałam. Prezent jaki dostał Timi od mojego brata.
Jeszcze nie skończony bo trzeba podszyć, ale to zadanie już dostałam gratis ja.
księżyc.jpg
To dywanik do pokoju młodego. Kotu się tak spodobał, że od razu zaczęła wystawiać do niego pazurki.
Wyprzedził mnie skubany i wyhaftował szybciej niż ja misiową poduchę. Ale z tego co słyszałam moja mamuśka mu trochę pomogła. Teraz trzeba któregoś dzionka wyciągnąć maszynę.
 
Futrzaczku przykro mi
[*]

Mandrzejczuk współczuję chorowitka biednego. Może tak krzyczy bo chory się czuje :(

Nie macie serca baby okropne. Kusicie tymi ciachami a ja bym sernika rąbnęła, nie powiem :((( Szarlotkę już jadłam.

A ja dzisiaj urobiona malowaniem.

Młoda ale dywanik :tak:
 
reklama
Futrzaczku przykro mi:-( współczuję bardzo i ściskam mocno.

Młoda nie dawno zasnęła, dwie godzinka skubana gadała do tego pałąka na którym jest zawieszona karuzela, pomijam fakt, że dwa razy przekręciła się na łóżeczku o 360 stopni, a raz nawet nakryła sobie głowę kołdrą i jej nie przeszkadzało:-).
Zmykam spać dobranoc:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry