reklama

Maj 2011

reklama
Dałam żukowi Ibufen na jego zebowe marudzenie i zasnął w leżaczku. Chrapał... Zdążyłam zaledwie się załatwić i poczytać co tu od rana nabazgrałyście a on już gałki otwarte ;/ lol czemu tak krótko reset sobie robi? Ide coś przekąsić może znajde pomysł na obiad.
 
Jaipur mnie Igor wczoraj tak kilka razy ugryzł :(

Dziewczyny co jest z tymi kryzysami??? Może ta jesień tak na związki wpływa?!:confused: Trzymam kciuki za Wszystkie!!

Ancia zdrówka dla Dareczka i dla Ciebie. Przesyłam gorące buziaki :*:*

Kamia dobrze,że nic sobie nie zrobiłaś.

Futrzaczku mam nadzieję,że teraz Szymcio pochodzi do przedszkola i nie będzie już chorował.

Salserka piękny avatarek :tak:

Całkiem zapomniałam że dziś Emma Kamci pół roczku kończy..Buziaczki dla niej :*:*:*

Młoda buziak dla Tymka bo jemu dziś piąteczka na suwaczku wskoczyła:):*

No i więcej nie pamiętam ooo :/
 
Ostatnia edycja:
Witajcie Kobietki,
mała zasnęła razem z tatą (mama musiała ululać, choc tata mówił, zostaw, niech sama zaśnie, akurat:-p), więc mam pewnie 1/2 godzinki spokoju.
U nas też denna pogoda, wyszłyśmy dziś na spacerek, bo jest bezwietrznie i raczej ciepło, ale trochę zmokłyśmy po drodze:sorry2:.

bra, matusia, persefona - szybkiego zażegnania kryzysów!

ania - zdrówka!

kamia - :szok:z tym sięganiem tabletek to trochę przesadziłaś;-)

aha, Bra - zrelaksuj się bez żadnych wyrzutów sumienia! to zdrowy egoizm - wszystkim Wam wyjdzie na dobre:tak:
 
Bry :-)

Marzena oglądałam to samo wczoraj, tak mnie na wspomnienia wzięło, gdzieś tam łezka się kręci przy takich filmach...

U nas też dennie za oknem, wychodzimy na chwilę w chuście i nawet nie mam ochoty na więcej. Wolę się objadać domowymi wypiekami :-)


Z tymi kryzysami... ech... to jest tak, niestety, że pojawienie się dziecka, nie istotne czy pierwszego czy drugiego, zawsze wiąże się z mniejszym lub większym kryzysem. Warto o tym pamiętać przed ostatecznymi rozwiązaniami, bo w kolejnym związku te same kryzysy wrócą jak bumerang a przecież nie można zmieniać co kryzys faceta i burzyć rodzinę. Walczyć, starać się, leczyć, a gdy już wszystkie metody zawiodły, podejmować trudne decyzje. Problemy które teraz się pojawiają są normalne, ważne co się z nimi zrobi i jak rozwiąże.
 
Witam się,

oj posypały się kryzysy i choróbska :no: Trzymam kciuki by szybko odeszły w niepamięć - jedne i drugie.
My dziś wracając od lekarza zafundowaliśmy Małemu spacer, w końcu lepiej i pani doktór pozwoliła. Jednak w tym chorowaniu ząb odegrał dużą rolę ;-)
Wisienko my mamy ten sam termometr co lwiapaszczka, polecam.
Bra, salsera gratuluję i zazdroszczę planów wyjściowych :-)
 
Ale szybko minął ten dzień... Może i dobrze :) dalej głodna jestem - mam obecnie etap 'zjadłabym coś ale w sumie nie wiem co'
Chłopaki kończą kąpiel więc lecę się szykować do cycolenia. Mam nadzieje, że młody ładnie zaśnie bo mam doche po całym dniu miauczenia...
 
reklama
matusia nie pomogę w tym spani bo ja też chodzę późno spać tak ok 1-2 w nocy :-)
no a wstaję wcześnie rano :-p znaczy nie tak wcześnie bo 7 -8 czasem 8.30 :-) no ale ja zawsze lubiłam korzystać z dnia ile się da ;-)

pomysł na obiad.. szczawiowa!!!!
ostyatnio kupiłam w sklepie kilka słoików szczawiu bo ten na którym gotuje szczawiówkę przestali po woli zamawiać w pl sklepie i zamawiają jakiś chamski siekany :-p więc wykupiłam wsyztskie jakie były heheh hehehe

persefona tulę tylę :*:*:*
kamia.. hehe ja też się czasem zastanawiam ze jakim cudem moje dzieci są jeszcze przy mnie a nie gdzieś w sklepie czy na placu zabaw :-p
ja z moją pamięcią mam katastrofę.. koleżanka mi kupiła specjalne tabletki na koncentrację:tak: bo naprawdę jest tragicznie ze mną
współczuję spalonych tabsów

bra współczuję tak poważnego kryzysu , ale powiem Ci szczerze zastanów się czy rozwód nie byłby lepszy?? nie jedna kobieta się rozstaje z facetem i to właśńie ze względu na dobro dziecka żeby nie żyło w takiej atmosferze.. ja tu z forum znam 2 takie i się cieszą ze swojej decyzji:tak: i właśnie uważają ze teraz im lepiej bez faceta...
nic na siłe.. jeśli miłość wyparowała na siłę nie ma co się uszczęśliwać i pokazywac ludziom ze niby jest wsyztsko ok
mimo wsyztsko trzymam kciuki żebyście się w którąś stronę dogadali :*
milla Tobie te same słowa ....

jolek , karolq , milla dziękuję w imieniu Emci :*
miło ze ktoś pamięta :tak:
my pół roczku naszej córci ucziliśmy w ten sposób że pojechaliśmy sobie do mini parku , na kasztany :-p
Vi zrywała i biegała pokazywać Emci a ta się smiała w niebogłosy :-) miło i wesoło..
poa tym była u mnie wczesniej też koleżanka z synkiem.. i się wszystkie dzieciaczki razem bawiły :-)
a wieczorem była taka kąpiel (wspólna Emmy z Vi ) że cała łazienka zalana :-p hehe



 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry