bra00721
Fanka BB :)
cześć kochane 
dzis słoneczko w Toronto (ładna pogoda zachęca do przeprowadzki aina
) podejme więc wyzwanie i pójdę z malutką na spacerek, zobaczymy z jakim rezultatem...
nie chcę nc pisać, ale nocka za nami fantastyczna, taka jak powinna być. nie pisze więcej bo zapeszę
)
wczoraj wieczorem załatwilam się nieźle, bo zjadłam tortillę z kurczakiem zagryziona połową opakowania ciastek... ale mi było niedobrze... bleee ja to mam talent do takich sytuacji
agnieszka, pamiętaj ZEN
aina decyzja napewno ciężka, ja przywiązuję sie do miejsca na amen i ciężko by mi było je zmienić.ale napewno podejmiecie właściwą decyzję
basiekk wiem co to pobudki co godzinę. szkoda, że nie dostałas wolnego na jutro.
marzena dziwnie z twoją siostrą, mam nadzieję, że jednak sie poprawi. niefajnie dawać na chrzestną kogos kto będzie nią tylko w teorii. ja osobiście nie uważam, że chrzestni maja jakies szczególne zobowiązania wobez maluchów, ale fajnie, gdy sa to osoby bliskie i oddane tak poprostu od siebie.od serca.
lepi bardzo współczuję, jaka to musi byc tragedia, gdy najpierw cieszysz się zdrowiem maluszka, a później, po kilku tygodniach dowiadujesz sie o chorobie
straszne 
kochane moje udanego dzionka Wam wszystkim życzę, dużo słoneczka 4 all
dzis słoneczko w Toronto (ładna pogoda zachęca do przeprowadzki aina
nie chcę nc pisać, ale nocka za nami fantastyczna, taka jak powinna być. nie pisze więcej bo zapeszę
wczoraj wieczorem załatwilam się nieźle, bo zjadłam tortillę z kurczakiem zagryziona połową opakowania ciastek... ale mi było niedobrze... bleee ja to mam talent do takich sytuacji
agnieszka, pamiętaj ZEN
aina decyzja napewno ciężka, ja przywiązuję sie do miejsca na amen i ciężko by mi było je zmienić.ale napewno podejmiecie właściwą decyzję
basiekk wiem co to pobudki co godzinę. szkoda, że nie dostałas wolnego na jutro.
marzena dziwnie z twoją siostrą, mam nadzieję, że jednak sie poprawi. niefajnie dawać na chrzestną kogos kto będzie nią tylko w teorii. ja osobiście nie uważam, że chrzestni maja jakies szczególne zobowiązania wobez maluchów, ale fajnie, gdy sa to osoby bliskie i oddane tak poprostu od siebie.od serca.
lepi bardzo współczuję, jaka to musi byc tragedia, gdy najpierw cieszysz się zdrowiem maluszka, a później, po kilku tygodniach dowiadujesz sie o chorobie
kochane moje udanego dzionka Wam wszystkim życzę, dużo słoneczka 4 all

także uważaj bo będziesz miała mnie dosyć
a chcę dziś iść kupić mu świateczne wdzianko, mam nadzieje,że nie będę szła "na sygnale".
;-)
a dupa rośnie! ojj nie chce zmaleć!
Mały wstaje i idziemy na zakupy w sumie tylko po żurek;-)