Jolek dziś doczytałam o zasłabnięciu :-( Mam nadzieję, że to jednorazowe. Nabieraj sił.
Futrzaczku wyścigi super, można łatwo się wciągnąć choć na początku była dla nas czarna magia. Ogólnie tyle wygraliśmy co straciliśmy
Lepi wspaniale, że pogoda dopisała. Super, że wypoczeliście.
Ale gorąc... Mimo to udało nam się pojechać przed zamknięciem sklepów i zamówić szafki łazienkowe i łóżko. Teraz tylko czekać. Mam nadzieję, że tym razem będzie ok.
Jolek krostki? A naszego Małego chyba coś pogryzło, wygląda strasznie, najgorzej że powieka też pogryziona, cała opuchnięta. Biedny cały. I nawet nie wiadomo kiedy. Ktoś powiedział, że to uczulenie inny że wirusówka. Ja wiem, że to pogryzienie, bo ja też mam kilka. Tylko 1 takie brzydkie napuchnięte. A Mały wszystkie wielkie i sączące sie, pewnie meszki. 1-y raz go tak urządziły :-(