Futrzaczku sliczna kiecka i pieknie wygladasz! fajnie, ze wstawilas cale fotki, bo bardzo ladne

ja zapomnialam napisac
marzenka, ze czytajac Twoj opis sylwka po cichutku Ci zazdroscilam tak wspanialej imprezy

przypomnial mi sie nasz sylwek pare lat temu w Zakopcu, wzielismy wtedy pokoik u goralki i po prostu byczylismy sie, szwedali po Krupowkach, wieczorkiem w knajpkach pili grzane winko i miod przegryzajac oscypkiem z grilla, a w Sylwestrowy wieczor wyszli z ekipa na niewielkie wzgorze skad podziwialismy fajerwerki Zakopanego

pieeeeknie!
melia nie zazdroszcze emocji w No name, bylam tam rowniez w ciazy z Aleksem, ale na ostatkach, fajnie tam grali, ale po paru godz. musielismy wiac, bo od dymu z fajek rozbolala mnie glowa

ale dzis juz zdaje sie nie wolno palic w takich miejscach? (na szczescie!)
wisienko jakbym widziala moich dawnych znajomych z nami na Sylwestra (dzis juz po nich ani sladu, w sensie pary, rozstali sie w koncu), u nas bylo tak, ze Adas byl baaardzo rozrywkowy, a Aga troche sztywna i histeczyka, no i siedzieli naprzeciwko siebie przy stole i podczas otwierania szampana On w euforii oblal Ja niechcacy tym co trysnelo z butelki, nie bede opowiadac co sie dzialo, w kazdym razie polamali drzwi w swoim pokoju i wyjechali nastepnego dnia z pensjonatu, bo kazala sie odwiezc do domu.
karolka jestem z Toba! przykro mi, ze musialas uslyszec jakies cuda na swoj temat, a z drugiej strony bedziesz wiedziala jak postepowac z ta Pania. Ma kobita tupet mowic zle o Tobie, w Twoim domu! najwazniejsze, ze Twoj ukochany jest za Toba i tylko to sie liczy! Buzka!