reklama

Maj 2011

reklama
Futrzaczek - niektóre związki tak mają. Ze 2 pary naszych znajomych to się widzimy to na koniec strzelają focha i jest awantura. I to do tego stopnia, ze np potrafią osobno do domu wracać czy coś. Nawyzywają się, ale tak widać lubią i jest im z tym dobrze. Osobiście bym nie wytrzymała takiej huśtawki, ale niektórym to odpowiada.
 
salsera- rozumiem, ze pisalas o znajomych podobnych do pary moich przyjaciol :)) No tu niestety tez bylo goraco, Wiola krzyczala Milosz chcial sie wyprowadzac, zaczal pakowac i takie tam. Ale to jest tak jak piszesz widocznie taki maja sposob na zycie i im z tym dobrze, bo juz jak dzwonilam w Nowy Rok to juz bylo jak przed awantura... Takze ja sie absolutnie miedzy nich nie wtracam jak sie zaczyna jakas farsa to ucieeekam :tak:
 
Futrzaczku super wyglądałaś i wcale nie jak słonica :-)

Dziewczyny macie jakieś postanowienia noworoczne? Ja zazwyczaj i tak ich nie dotrzymuje, ale obiecuję sobie coś każdego roku. Teraz mam szansę dotrzymać obietnicy bo będę w domku i będzie więcej czasu dla siebie, a obiecałam sobie, że będę więcej książek czytać. Na studiach nie miałam dużo czasu, potem jak zaczęłam pracować to też lipa z czasem była, a teraz bedzie lepiej. Mam nadzieję :-)
 
Ja zasadniczo nie mam zwyczaju robienia sobie postanowien noworocznych. Czasem cos sobie wymysle w ciagu roku np ze nie jem slodyczy, odchudzam sie, cwicze.... Ale to i tak nigdy nie konczy sie w sposob jaki zamierzylam. Zazwyczaj na drugi dzien od postanowienia, albo o nim zapominam albo twierdze ze do niego wroce za jakis czas:)) I tak w kolko:-D
 
To i ja napiszę o Sylwestrze chociaż rewelacji nie było. Siedzieliśmy w domku z teściową i jej facetem i ogólnie wszystko było by ok gdyby nie to że dzień wcześniej pocięłam się z teściową. Czekam teraz tylko aż już sobie pojadą (są u nas do niedzieli i lecą do Polski), szczerze to po tym co od niej usłyszałam nie mam ochoty nawet na nią patrzyć.... Moja kochana teściowa nie wiedząc o tym że jestem w domu wyraziła się jasno i wyraźnie co o mnie sądzi... Ok jestem jej drugą synową, jestem młodsza od mojego M. o 14 lat ale to nie znaczy że małpa może o mnie mówić co chce. M. jak się dowiedział co nagadała to chciał ją z domu wyrzucić, ale powiedziałam żeby dał spokój bo co oni zrobią jak nie znają języka i jak pojadą do domu??? Wiem powinnam to olać, ale mam jeszcze troszkę sumienia. I tak teraz nie rozmawiam z nią, odpowiadam tylko kiedy muszę. Czekam na przeprosiny chociaż wiem że ich nie będzie....
 
Witam się, dziś sennie :-(

Mężulek mi się rozchorował, a mamy jechać na 3 króli do teściów. Mamy przejrzeć rzeczy na wyprawkę i spisać co trzeba dokupić. Niestety kawał drogi, więc zobaczymy jak wyjdzie.

karolka85 - bardzo to przykre, mam niby dobry kontakt z teściową, mówię do niej mamo, a czasami za plecyma dowiaduję się dziwnych rzeczy, nigdy wprost tylko od kogoś - niestety to boli. Lubię jak toś jasno określa swoje sympatie.
Rozśmieszyła mnie kartka na święta - śliczne życzenia i pieknie podpisana przez moją teściową - rodzice i teściowie. Jak za 1-szym razem przeczytałam, to nie skojarzyłam o kogo chodzi :-D
 
Futrzaczek świetna kiecka, a siostra to ma talent takie loki to mi się strasznie marzą.
Melia współczuję organizacji, ja to bym wszystkim zaczęła o tej knajpie opowiadać, i nie mówię tu o plotkowaniu, bo tym się brzydzę, ale o ostrzeżeniu przed czymś takim.
Wisienka niestety ja też mam takich znajomych którzy za każdym razem się ze sobą kłócą szczególnie jak już trochę wypiją, i bardzo mnie męczyło spotykanie się z nimi bo to jest strasznie krępujące, na szczęście rok temu ze względu na prace musieli się wyprowadzić do innej miejscowości i teraz tylko czasami kontaktujemy się telefonicznie.
Karolka nie przejmuj się teściową co ona mówi i myśli na pewno nikogo kto cię dobrze zna nie interesuje, a tylko wyrabiają sobie opinie o niej. Jeśli chodzi o przeprosiny to szczerze nie wiem czy jest sens czekać, takie osoby nigdy nie przyznają się do winy.
Ypra zaaplikuj mężowi gripex czosnek i rutinoscorbin i będziecie mogli spokojnie sobie jechać do teściów, na szczęście to nie ty się przeziębiłaś bo wtedy to już gorzej jak nic prawie brać nie można, a apropo na twoim miejscu też brałabym czosnek tak zabezpieczająco.
 
reklama
Dziękuje raz jeszcze kochane jesteście :-) tutaj zawsze można się podbudować :tak:

wisienka- tak tak salsera na pewno miała na myśli Ciebie i Twoją sytuacje na Sylwestrze ale tyle Nas tu że można się pogubić :tak::-D
karolka- kurde to przykre że teściowa tak Cie traktuję , wiesz ja uważam że owszem można kogoś nie lubić ale trzeba go szanować bez względu na wszystko a Twoja teściowa nie wie co to szacunek obgadując Cię za Twoimi plecami , wiesz na pewno ciężko by było ale ja chyba wzięłabym się na odwagę i powiedziała jej kilka słów oczywiście w miarę grzecznym tonie mam nadzieję że wtedy najadła by się trochę wstydu i przeprosiła.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry