reklama

Maj 2011

reklama
Witajcie dziewczynki. Jak wam mijają dzioneczki?:happy:
Ja nakręciłam się na pisanie pracy licencjackiej i..jakoś na razie idzie. Dziś skończyłam na wadach oświadczenia woli wyrażanej zgody na zawarcie małżeństwa:tak:
Jutro dalszy ciąg..
Dziś naszło mnie na robienie placka i pyyyycha mi wyszedł. Ale potem poszłam do wc i ledwo wstałam z kibelka-tak mnie ciągło w dół. To już drugi raz. Nie wiem od czego te kłucia. Mówiłam gince,ale ona mówi,że wszystko ok. Dziś czytałam,że to od wiązadeł:confused: i rozciągającego się brzuszka i należy więcej leżeć. Ale u mnie nie da się leżeć, bo mam 3-letnią córcię,której wszędzie pełno i licencata na głowie, a po trzecie - studiuję zaocznie... Ale się rozgadałam. :angry::angry:
a może jest wśród was jakaś studiująca mama?
 
persefona- ja tez mialam takie klucia, ktore strasznie mnie marwily, i ginka dokladnie to samo mi powiedziala o czym piszesz ze to wiezadla i rozciagajacy sie brzuszek. Mowila tez ze to mogla byc kolka nerkowa(czy cos takiego) w kazdym badz razie mowila ze to sie czasem zdarza i zeby sie nie martwic bo wszystko jest wporzadku.
Ja swojego licencjata obronilam we wrzesniu juz z moja nadienka w brzuszku. Takze narazie nie poszlam dalej, chociaz nie ukrywam ze strasznie mi sie teskni za uczelnia:tak:
 
wisienka87 to wyrazy uznania. Mnie niestety obrona czeka świeżo po porodzie,ale mam nadzieję że sobię poradzę.
Vikamcia mam prośbę - nie mogę znaleźć takiego filmiku, która któraś z majóweczek wstawiła. Były to krótkie odcinki tydzień po tygodniu maleństwa w brzuchu. Pomożesz mi w którym poście to było?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry