reklama

Maj 2011

reklama
nieee już dziąła ok... hehe
miałam kompa za blisko okna...
i za daleko od modemu był :-p
bo jestem na ggórze w łózeczku a modem mam na dole po drugiej stronie domu:-Dodsunęłam 20 cm i już działa jak należy:-)
 
Ale jestem dzis padnięta :( Wkopal nas nasz kumpel w podróż, która łącznie zajęła nam ponad 5 godzin ;/ najpierw zadzwonil, czy może przyjśc na herbatkę, jak sie okazalo po to, by obczaic co robimy i czy nie mamy planów, by za chwile zadzwonić jeszcze raz czy byśmy go nie odwieźli prawie 200 km do ciotki bo nie ma transportu ;/ moj M oczywiście sie zgodził, bo znajomym to on raczej nie odmawia no i w drogę, a ja razem z nim, bo nie znoszę, kiedy jeździ sam gdzieś daleko, martwię sie wtedy niemiłosiernie. efekt jest taki, że siedzę teraz z bolącym krzyżem, do tego brzuch kłuje mnie po prawej stronie, eh niefajnie ;/
 
Ale jestem dzis padnięta :( Wkopal nas nasz kumpel w podróż, która łącznie zajęła nam ponad 5 godzin ;/ najpierw zadzwonil, czy może przyjśc na herbatkę, jak sie okazalo po to, by obczaic co robimy i czy nie mamy planów, by za chwile zadzwonić jeszcze raz czy byśmy go nie odwieźli prawie 200 km do ciotki bo nie ma transportu ;/ moj M oczywiście sie zgodził, bo znajomym to on raczej nie odmawia no i w drogę, a ja razem z nim, bo nie znoszę, kiedy jeździ sam gdzieś daleko, martwię sie wtedy niemiłosiernie. efekt jest taki, że siedzę teraz z bolącym krzyżem, do tego brzuch kłuje mnie po prawej stronie, eh niefajnie ;/

to musisz teraz odpocząć..
a ja wczoraj albo może przedwczoraj (skleroza nie boli) miałam podobnie..
kupmel zadzwonił czy by go D nie podwiózł do znajomego po płyty..
i sie zgodził pojechał..
a co się okazało to było 100 km prawie... i co gorsza usiadł sobie na kawkę i siedział 2h.. łącznie mój D wrócił po 4 godzinach a ja taka wkyr** byłam że myslałam ze jednego i drugiego skopię...
i się przestałam odzywać do D:-p za to e go nie wołał do domu tylko z nim siedział:-D
 
Luz luz mój luz mi tyle garów w zlewie zostawił,że masakra :wściekła/y: A rządził w kuchni myślałam że od razu myje! Jakoś ostatnio się opuścił w pomaganiu mi chyba szykuje się poważna rozmowa :wściekła/y:
 
bra .. tyle że on sam pojechał a ja w domu czekałam na niego:angry:

jolek mój tez zawsze jak coś robi to zostawia a później po np obiedzie trzeba zmywaac stertę , a ja znów np jak wstawię mięsko to szybko pozmywam to co zuzyłam , deski , jakieś miski nie miski.. tak ze po obiedzie mamy do mycia tylko 2 talerze garnek i patelnie lub naczynie żaroodporne...

ale on ma czas na zmywanie , a na pytanie co robił w czasie kiedy się ziemniaki i mięso gotowały ... to że sos przyprawiał:eek::sorry:
 
reklama
ha ha znów mam ochotę napisać,że za dużo postów produkujecie i nie nadażam, więc muszę iść spać.Ale tym sposobem nigdy nic nie przeczytam do końca. Ale nie mam siły już dzisiaj, wyprawiłam męża na wyjazd turniejowy , z teściową się nagadalam i padam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry