Trzeba się wyspowiadać z tego, że się rozwiodło, bo to jest grzech według Kościoła. .
sam rozwód nie jest grzechem, tylko to, co się po nim robi... jesli ktoś się rozwiódł i żyje samotnie, to grzechu nie ma, bo to tak jakby żył w separacji, ale jeśli zwiąże się z inna osobą, to grzechem jest cudzołóstwo.
Tak więc
Kamciu nie trzeba spowiadać się z rozwodu, ale z cudzołóstwa, a i rozgrzeszenia nie będzie, jeśli nie ma żalu za grzechy i chęci zerwania z tym grzechem...
Sylwia - moja ginek od początku ciąży zakazała mi w ogóle kąpieli, a że mam tylko wannę, to trudne to było do zrealizowania :/, ostatecznie siedzę w wannie i mam tylko troszkę wody... choć ostatnio zrobiłam wyjątek i nalałam więcej, bo już tęsknię za normalną kąpielą... no i kosmówka się teraz nie odklei

. Ale na pewno nie może być za ciepła woda!
Co tam jeszcze..., aha, no ja też będę starą pierwiastką... bo w kwietniu stuknie mi 31 wiosna...
Co do szykowania kanapek do pracy mężowi, to u nas M od zawsze robił sobie sam, bo przy 12 skibkach trochę pracy jest... no, czasem mu robiłam i wtedy był bardzo wdzięczny

. A inne obowiązki domowe są w miarę sprawiedliwie dzielone. Nie zniosłabym sytuacji, gdybym ja latała i stale coś robiła, a M siedział tylko przed kompem i wszystko miał w nosie. W tym samym czasie każdy robi swoją część domowej roboty, później mamy wspólnie czas dla siebie - taka nasza zasada.
doczytam resztę i może jeszcze coś dopiszę.