reklama

Maj 2011

Po pierwsze uważam że Twoja samoocena dzięki takiej imprezie może trochę podskoczyć, a po drugie z tego co wiem to od jakiegoś czasu w polskich klubach jest całkowity zakaz palenia więc akurat to nie powinno być przeszkodą w uczestniczeniu w takiej zabawie. Ja na Twoim miejscu zrbiłabym się na bóstwo i wybrała się z mężem choć na godzinkę na tą imprezę, pamiętaj że kiedy urodzisz długo może się taka okazja nie nadarzyć....
Ale to jest moje zdanie, zrobisz jak uważasz....:tak:

Nie nie, pójść nie pójdę - to już postanowione.
Kostki mi puchną od dłuższego stania, chodzenia, nie mogę chodzić w butach na obcasie bo mnie bolą nogi ! A do tego plecy od rosnącego brzusia też się odzywają !
Uwierz mi, poszłabym gdbybym nie miała tych dolegliwości, np 1,5 miesiąca temu!

Chodzi mi tylko co zrobić z mężem? :-)
 
reklama
Ja też bym poszła z mężem na te urodziny. Ja, choć nie wyglądam za ciekawie, wychodzę do znajomych i w inne miejsca z M i po takich spotkaniach z innymi czuję się jakoś lepiej. Zawsze się ktoś o coś pyta i nawet mówią, że ładnie wyglądam, więc moja babska próżność na jakis czas zostaje połechtana i jakoś tak miło jest. A jak nie chcesz iść i koniec, to może jednak nie zabraniaj mężowi iść. Jeśli chcesz, żeby został to mu to powiedz, ale nie powinnaś zabraniać kategorycznie. No to tyle mojego zdania na ten temat :-)
 
Boję się że będę się źle czuła....widząc laski fajnie wyglądające i fajnie ubrane :-D
to taka moja ciążowa fanaberia :-)
No i tym samym zwalę mężowi imprezę, bo on to w ogóle nie chodzi na imprezy ze względu na brak czasu..
W sumie to okazja dla Niego by spotkać się ze starymi znajomymi, no ale z drugiej strony, jestem w ciąży, powinien wiedzieć że mogłabym chcieć by został ze mną w domu, nie ? :-)
 
Rzeczywiście bardzo indywidualna sprawa, z pewnością nie masz się czego wstydzić, wyglądamy pięknie. Ale skoro to postanowione, że nie idziesz, ale w sumie czujesz się dobrze, no i Mąż nie chodzi na imprezy, i jest okazja żeby spotkał się ze starymi znajomymi to.. czemu nie. Ja bym osobiście puściła, ale to tylko moje zdanie:tak: A jeśli masz się z tym źle czuć, osamotniona to może go poproś, no jak tam czujesz Kochana.
 
zanka u nas w domku jest taka zasada, że mój M sam na imprezy nie chodzi. Przed ciążą nie było problemu abyśmy poszli do jakiegos klubu czy znajomych, ale teraz z uwagi na maluszka wiele sie zmienia. do klubu nie pójde, ponieważ mimo, że już teoretycznie przynajmniej, sie w nich nie pali, muzyka gra bardzo głośno i maluszek mógłby się zestresować. tak więc oczywiste jest, że w ciąży jestem ja, ale oboje jesteśmy rodzicami i oboje siedzimy w domku.
 
zanka u nas w domku jest taka zasada, że mój M sam na imprezy nie chodzi. Przed ciążą nie było problemu abyśmy poszli do jakiegos klubu czy znajomych, ale teraz z uwagi na maluszka wiele sie zmienia. do klubu nie pójde, ponieważ mimo, że już teoretycznie przynajmniej, sie w nich nie pali, muzyka gra bardzo głośno i maluszek mógłby się zestresować. tak więc oczywiste jest, że w ciąży jestem ja, ale oboje jesteśmy rodzicami i oboje siedzimy w domku.


ja uważam że powinno być u mnie w domu tak samo !
Ciąża to nie żarty a jak się coś stanie, będę potrzebowała pomocy medycznej itp. to co wtedy ??? Kto mnie zawiezie?? Sama wsiądę i pojadę ??
Chociaż to może się zdarzyć o każdej porze, moim zdaniem lepiej chuchać ( nie wiem czy dobrze napisałam ) na zimne !

Uważam tak jak Ty, bra ! :-)
 
tak jak piszesz zanka:tak: ciąża to nie choroba ale stać sie może wiele. a uważam, że darowanie sobie imprez przez te 9 miesięcy czy trochę dłużej to nie jest duże wyrzeczenie :)
 
Ostatnia edycja:
bra dzięki za odpowiedź.
Dzięki niej bardziej utwierdziłam się w moich przekonaniach :-)

Na imprezy jeszcze przyjdzie czas.... można zacząć od oblewania urodzin maluszka przecież :tak:

lecę oglądać film "Loteria" w czarnych, murzyńskich klimatach komedyja ;-)
Czas się trochę pośmiać i wyluzować !!!
Pa !!
 
reklama
ale tu dziś pustki....
Boję się że będę się źle czuła....widząc laski fajnie wyglądające i fajnie ubrane :-D
to taka moja ciążowa fanaberia :-)
No i tym samym zwalę mężowi imprezę, bo on to w ogóle nie chodzi na imprezy ze względu na brak czasu..
W sumie to okazja dla Niego by spotkać się ze starymi znajomymi, no ale z drugiej strony, jestem w ciąży, powinien wiedzieć że mogłabym chcieć by został ze mną w domu, nie ? :-)

może ja dodam coś od siebie (jeśli jeszcze nie jest za późno;-)
u mnie w domu też było zawsze tak ze chodzimy razem na typowe "imprezy"
ale oczywiście poza imprezami są też spotkania ze znajomymi,..
wiadomo ,
mój lubi posiedzieć w domu więc do kumpli chodzi rzadziej (bo jak to faceci wolą w domu) ale ja z koleżnkami wychodziłam na jakies spotkanka
oczywiście nie na żadne imprezy czy dyskoteki..
ale tak juz mamy ułożone;-)

a teraz 2 sprawa , sprawa ciąży , to że jesteśmy w takim a nie innym stanie nie znaczy ze musimy sobie czegoś odmawiać a już wogóle to mężowi..

rozumiem że to jedna z "tych" wspólnych imprez , ale zawsze można sie zrobić na bóstwo i wyjść z mężem , jeli u Ciebie to odpada , to nie możesz go zmusić do zostania w domu..
porozmawiaj z nim ze chciałabyś aby z tobą został , i niech sam podejmie decyzję jeśli postanowi pójść to poproś żeby szybciej wrócił i tyle
(choć to zależy bo jeden pójdzie i nie poczai a inny zostanie;-) mój wiem ze by został ale niue wiem jaki Twój ma stosunek do imprez)

no to ny było na tyle.. uciekam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry