reklama

Maj 2011

Styna jeszcze raz dziekuje. Ja mam ta karte wlasnie niedawno sobie ja zalozylam i mam zamiar zbierac punkty, bo tez mi mowiono ze warto. :)

Styna kupilam juz a teraz sie zastanawiam czy ona jest na pewno usztywniona, bo jakos w opisie nie widze teraz....
 
Ostatnia edycja:
reklama
styna ale to jest zwykła karta z bootsa??
ja mam normalną t,ą kartę i zwsze dostaję bonusowy rachunek , ale tam jest zniżka na wybrane przez nich produkty na tej zniżce których ja nie używam nawet.. więc nigdy jeszcze u nich ze zniżki nie skorzystałam


jolek nie mdłości ale mam coś takiego że chce mi się pić , ale wiem żejak się czegoś napiję to zwymiotuje , i chce mi się jeść , ale nie wiem co bo wiem że mnie zemdli po tym czy tamtym...:eek::confused2:
tak dziwnie jakoś ,
coś jak na kacu...;-) że wszystko ble....

ale nie mdłości typowe jak się ma w ciąży bo na te typowie to czuję się inaczej;-)
 
styna ale to jest zwykła karta z bootsa??
ja mam normalną t,ą kartę i zwsze dostaję bonusowy rachunek , ale tam jest zniżka na wybrane przez nich produkty na tej zniżce których ja nie używam nawet.. więc nigdy jeszcze u nich ze zniżki nie skorzystałam


jolek nie mdłości ale mam coś takiego że chce mi się pić , ale wiem żejak się czegoś napiję to zwymiotuje , i chce mi się jeść , ale nie wiem co bo wiem że mnie zemdli po tym czy tamtym...:eek::confused2:
tak dziwnie jakoś ,
coś jak na kacu...;-) że wszystko ble....

ale nie mdłości typowe jak się ma w ciąży bo na te typowie to czuję się inaczej;-)

Nie Kamcia nie chodzi o zwykłą kartę tylko o parenting card to jest tylko dla osób które mają bądź spodziewają się dziecka i na tą kartę są większe promocje i więcej punktów się dostaje
 
Cześć laseczki!!
Ja już po badaniach, było tylko ludzi, że szok, oczywiście nikt ciężarnej nie ustąpił pierwszeństwa w kolejce. Glukozę jakoś wypiłam, nie było tak źle. Mały za bardzo się nie rozbrykał po glukozie, trochę się pokręcił i tyle, chyba słodkie na niego nie działa hehe.

Pozdrawiam!

wiem o czym piszesz ja we wtorek byłam na badaniach i mimo że na dźwiach wielka tabliczka z napisem że kobiety w ciąży wchodzą bez kolejki to i tak była afera że jak oni tak każdą ciężarną będą wpuszczać to nigdy nie wejdą :eek: ale i tak najlepszy numer zrobiła inna ciężarna bo przyszła pani z małym dzieckiem ok5 lat i pyta kto ostatni (kolejka wielka) i pochwili czy może jednak nie puścilibyśmy jej wcześniej bo dziecko tyle nie wytrzyma wszyscy niby tak po czym odezwała się ciężarna która zaraz miała wejść z tekstem "ja też jestem głodna i muszę czekać a to wcale nie jest łatwe" :eek: pani z dzieckiem zrezygnowała z użerania się z tą babką po czym jak ciężarna wyszła już z pobrania to podeszła do niej i mówi teraz to może pani już wchodzić :baffled: bardziej pogiętej kobiety dawno nie widziałam


ALEX - fajnie że tak łatwo Ci poszło, ja po niecałej godzinie straciłam przytomność i podczas upadku uderzyłam się w brzuch, zaczęłam krwawić i przeleżałam kilka dni w szpitalu

kurcze ale miałaś "przygody" dobrze że wszystko jest ok

a mnie zgaga dopadła :sorry: bleee
 
Dlatego ja nie chodzę na badania do przychodni tylko do prywatnego laboratorium. Mają podpisaną umowę z moją przychodnią więc za badania nie płacę, płacę tylko 5 zł za pobranie krwi. Nie ma tam zbytnio kolejek użerania się i czekania nie wiadomo po co, pielęgniarki sprawnie wszystko robią,a w dodatku wyniki mam tego samego dnia :)
 
reklama
jolek ja też chodzę na badania do prywatnej przychodni ale to nie gwarantuje że ludzie zachowują się należycie, generalnie jak pojadę ok 10 to nigdy nie mam problemu bo pustki a pielęgniarki same wołają jak tylko zobaczą ciężarną a wyniki tego samego dnia ale w przypadku badań z glukozą to jednak muszę być wcześniej kiedy całe tabuny schodzą się i wtedy to już jest różnie :-( tak jak różni są ludzie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry