Dzień dobry, wczoraj miałam potworny humor, bo mamy problemy w firmie i nie wiem czy nie stracimy trochę kasy, no ale może jakoś to będzie. Zupełnie wczoraj nie miałam ochoty nic pisać bo tylko bym się popłakała nad klawiaturą, a dziś już bardziej trzeźwo patrzę na sytuację i może jeszcze coś się da zrobić. No zobaczymy. Przepraszam, że nic wczoraj Wam nie napisałam
zanka dziękuję za zainteresowanie :-)
Za to po południu zadzwoniłam do mojej przyjaciółki, z którą pracowałam i pojechaliśmy do niej i jej męża do domu. Mają dwuletnią córeczkę i w ogóle jakoś ostatnio nie było kiedy się spotkać, więc w kilka minut się zebraliśmy bo akurat mieli wolne popołudnie. No i przyjechaliśmy a oni na dzień dobry do nas, że są w 6. tygodniu ciąży i nasz Antek będzie miał kolegę lub koleżankę z października :-) ale się ucieszyliśmy :-)
A dziś w nocy śniło mi się, że byliśmy z M na prezentacji wózka Bolder Ecoline (takiej prezentacji typu z garnkami Zeptera, czy inne kołdry wełniane). I oglądaliśmy na wszystkie strony ten wózek i pan prowadzący bardzo zachwalał

Ale mi już na głowę padło, bo dziś po wizycie idziemy do sklepu pooglądać wózki. A na 18 mamy pierwsze zajęcia ze szkoły rodzenia.