reklama

Maj 2011

Dziewczyny zaciskam nogi i mam nadzieję że Nadia mnie posłucha, zobaczymy co będzie dalej. Boję się jak diabli ale staram się o tym nie myśleć aby się jeszcze bardziej nie stresować.
 
reklama
Masz rację, nie denerwuj się, pamiętaj o głębokim i spokojnym oddechu, to bardzo ważne. My się będziemy denerwować za ciebie, tak mi się gorąco zrobiło za ciebie, że wystarczy za naszą armię majówek.
 
Hope ja jeszcze się trzęsę,a mały w brzuchu się rozbrykał! Kurde uświadomiłam sobie,że muszę się zabrać za resztę wyprawki bo nie wiadomo kiedy mnie to spotka i zostanę z ręką w nocniku:(
 
tak tak .. teraz najważniejszy spokój... i tylko modlenie się żeby to jeszcze nie była pora..
a Ty styna nas informuj na bieżąco...

bo widzę że skoro już Cię tam zawiozą znaczy ze jednak są przekonani ze do porodu moze dojść...

mam nadzieję że nie!!
czekamy na wieści od Ciebie :*
 
Ale się przestraszyłam, bo też jestem już w 34 tygodniu ciąży ( wg obliczeń lekarza ) :szok:
dzisiaj koniecznie pakuję torbę do szpitala w razie czegoś.... mam nadzieję, że z niej nie skorzystam w najbliższym czasie...
styna trzymaj się kochana !!!!!!
 
reklama
Witam was dziękuję za kciuki chyba pomogło bo około 3 w nocy skurcze popuściły, został tylko ból pleców. O 20 mam kolejny zastrzyk na płucka małej, ale lekarze są optymistami i mówią że powinna jeszcze poczekać. Mówią że po tych sterydach jak poczeka jeszcze 3 - 4 tygodni to będzie już bardzo dobrze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry