reklama

Maj 2011

reklama
Uważam na siebie, leżę cały czas i tylko do ubikacji wstaję. Czuję się w miarę dobrze o ile można się tak czuć po nieprzespanej nocy. Na porodówce taki hałas całą noc że to masakra, a zresztą z emocji nie mogłabym i tak spać. No ale jak tylko uda mi się wyjść do domu biorę się za pakowanie mojej walizki i zmuszenie P do skończenia przygotowań. Tzn. teraz już nie muszę go zmuszać sam wczoraj stwierdził że musimy się pośpieszyć z przygotowaniem nawet spytał, jakie pampersy ma kupić i jakie chusteczki.
 
Powiem Ci że mój M też po wczorajszym trochę spanikował i sam zaczyna gadać o zakupach. Tylko u nas się z tą kasą porąbało dlatego jesteśmy w tyle ze wszystkim,ale już teraz się musimy zorganizować.
 
No my też trochę do tyłu ja mam 2 pidżamy i teraz muszę jakieś koszule zamówić, i zastanawiam się nad kilkoma mniejszymi ciuszkami dla malutkiej, ale to jeszcze się muszę zastanowić. Mam kilka body na 56 i nie wiem co zrobić.
 
kurcze wlazłam na forum po ciężkiej na pół przespanej nocy (niestety sąsiedzi to skalanie losu :-/) ale mniejsza o to STYNA skarbie trzymaj się mocno i oby Nadia o czasie wyszła a nie tu psikusy rodzicom robi i e ciotki straszy , wielki scisk dla was
 
O mój Boże właśnie przeczytałam o tym co się tu od wczoraj dzieje na forum, Styna trzymam mocno kciuki za Was żebyście wytrzymały jeszcze te 4 tyg., najważniejsze że skurcze minęły, teraz dużo wypoczywajcie i na pewno będzie dobrze, MUSI BYĆ!!!!
 
Jezusie Święty jestem w szoku :szok: Wczoraj już nie miałam czasu żeby zajrzeć tu do Was a dziś takie wieści!!!! Czytam sobie czytam a tu Styna pisze, że leży na porodówce :szok: Dziewczyno ale się wystraszyłam. Trzymam kciuki, aby się już te skurcze nie powtórzyły i żeby Nadunia poczekała jeszcze troszkę. Matko kochana ale mi ciśnienie skoczyło. Trzymaj się tam i pisz do nas Kochana :-)
 
reklama
Dziękuję jolek, że pamiętasz :-) No niby nic kobieta nie znalazła, ale dokładny opis będzie w piątek. Ma powiększony węzeł pod pachą i też go musi lekarz zobaczyć. Ale się uspokoiła troszkę. Oczywiście ja się wczoraj dowiedziałam, że idzie do lekarza bo nic mi nie powiedziała, bo nie chce żebym się denerwowała, no ale mam nadzieję, że w piątek nic nie wyjdzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry