reklama

Maj 2013 :):)

kora30... ja też kibicowałam Bartusiowi od jakiegoś czasu.. niestety.... było to kwestią czasu niestety :( przykre to cholernie i oby jak najmniej takich dzieci cierpiało
 
Ostatnia edycja:
reklama
kora - tez mi łezka pociekła... przesłałam małemu parę złotych, gdy zbierali na operację i potem byłam na bieżąco z wydarzeniami... niestety nic już nie szło w dobrym kierunku już od września :no: Strasznie mi żal tego malucha ........ i rodziców.
cóż więcej napisać..?
 
Olga, no tak... moze gdyby mógł wyjechać w sierpniu zaraz po zbiórce, albo dostał miesiac - dwa wiecej względnie dobrego samopoczucia... a tu niewiarygodna akcja - milion zebrany w tydzień i po prostu, tak po prostu, brakło tak niewiele czasu, zeby dostał szansę na życie... próbuję nie myśleć co czują rodzice i jego brat bliźniak, bo sie całkiem rozkleje....

Kitka, Amelka odeszła kilka dni po tym jak urodziłam Zosię... pamiętam...
 
zupa zrobiona, ja wypicowana, zbieram się zaraz na kolacyję do bernarda (knajpa z genialnym jedzeniem!)

potem do znajomych więc zawitam tu jutro:)

nie tęsknijcie za bardzo! :)
 
reklama
Aisha - po mnie jak najbardziej;)

Ja dzis mam kiepski dzien :-( W nocy zamiast spac to chyba dzemalam, bo budzilam sie milion razy:-(Malo tego rano wstalam opuchnieta na policzku jak Bulinka:-(I nie wiem czemu - mam zeba do wyrwania, ale musi poczekac az urodze. No i wyczuwam ósemki, wiec powodem opuchlizny jest ktoras z tych rzeczy. Rano zrobilam sobie oklad z lodu - bylo ciut lepiej. A popoludniu ucielam sobie dzemke po tej nieprzespanej nocy i wstalam z wrazeniem wielkiego polika, tak wiec siedze teraz z kolejnym lodowym okladem:-( Mam nadzieje, ze do jutra przejdzie:-(

A wczoraj wieczorem jak lezalam w lozku poczulam takie jakby pekajace babelki w brzuchu przez chwile i sie zastanawiam czy to byl dzidz:confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry