no kurcze, haslo na swoj komputer:-)? wlasny prywatny...? ktorego uzywam tylko ja bo kazdy ma swoj, jest wspolny stacjonarny, tablet, dwa lapki..wiec chyba wystarczajaco..
CYTRYNA, ale to nie chodzi o to, co mozna tu niby wyczytac, z kochankiem intymne rozmowy, czy ukryty w skarpetkach milion dolarow?
chodzi o priorytety, o zaufanie...
ja nie kontroluje, nigdy tego nie robilam, chociaz mialam wiele powodow
i nie cierpie tego, o wszystko uwazam mozna zapytac, pogadac, uzyskac odpowiedz, a "podgladanie" i kontrolowanie za plecami jest dla mnie zalosne i oznacza rowniez brak szacunku..