a ja stwierdziłam że ciąża to jest najgorszy okres w moim życiu i już zapowiedziałam że to moja ostatnia ciąża.owszem,cieszę się że udało mi się znowu w niej być,ale jako że znowu jest to ciąża zagrożona i mam mnóstwo nieprzyjemnych dolegliwości,stwierdziłam że ja nie jestem stworzona do ciąży i o wiele bardziej już wolę nieprzespane noce przy dziecku,choć takich nie doświadczyłam.najgorsze jest to co się dzieje z moją psychiką,nerwy które są ogromne i sama ze sobą nie wytrzymuje,dwa dni temu uciekłam z domu,dopiero wczoraj mój facet prawie siłą i szantażem namówił mnie bym wróciła,ale dalej jestem zła na cały świat...nawet melisa nie pomaga...


a ja takie plany spacerowe mialam
Hmm....zostaje ksiązka i herbata. Moze potem sie rozpogodzi.