• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2013 :):)

a ja stwierdziłam że ciąża to jest najgorszy okres w moim życiu i już zapowiedziałam że to moja ostatnia ciąża.owszem,cieszę się że udało mi się znowu w niej być,ale jako że znowu jest to ciąża zagrożona i mam mnóstwo nieprzyjemnych dolegliwości,stwierdziłam że ja nie jestem stworzona do ciąży i o wiele bardziej już wolę nieprzespane noce przy dziecku,choć takich nie doświadczyłam.najgorsze jest to co się dzieje z moją psychiką,nerwy które są ogromne i sama ze sobą nie wytrzymuje,dwa dni temu uciekłam z domu,dopiero wczoraj mój facet prawie siłą i szantażem namówił mnie bym wróciła,ale dalej jestem zła na cały świat...nawet melisa nie pomaga...
 
reklama
mysiak nie nooo.. żartowałam:D tez sie ciesze,tym bardziej ze wkrecilam sobie ze cos moze byc nie tak.
sembonzakura wspolczuje:/ nie miło.

Ja za to dzisiaj przespalam cała noc,chyba pierwszy raz od poczatku ciązy. Bez łazikowania do toalety ,no i wyglada ze bezsennosc odpuscila.

noirel rozumiem . Sama tez ze soba nie wytrzymuje czasami. Ja w ciązy zupelnie stracilam kontrole nad swoja psychika i emocjami.
 
Ostatnia edycja:
noirel... to wszystko przez stres... ciaza wysokiego yzyka niestety nie nastraja pozytywnie.... trzymam kciuki by było wszystko ok:)


Hehs 14tyg zastrzyków za mną... jeszcze jakies 22 tyg... czasami nie ma juz gdzie sie wkłuwac bo siniaki wolno schodza....
 
sembonzakura znajoma tak miala,lekarze nic nie zrobia,tak jak kaja pisze,macica uciska nerwy a lekarz ci powie,ze po porodzie minie....podobno to tak jak ta rwa kulszowa co daje mi popalic-ucisk macicy na nerw,po porodzie minie......:eek:
 
Cześć kochane;

ja sobie pospałam, poczytałam cudnie.
Mój małż wraca z pracy o tak różnych porach, że szkoda gadać. Jakbym mu zwróciła uwagę, że jest 30 min później to by mnie pewnie wyśmiał... Ale wkurza mnie to i tak.

A co do ciąży. Nie do końca rozumiem dlaczego jest niektórym z was tak z tym źle, tym bardziej, że te dolegliwości nie są już teraz takie straszne i dotyczą raczej wąskiego grona.
Ja uważam, że ciąża to magiczny czas. I lubię czuć maluszka, jak się kokosi i przeciąga - mimo, że nie zawsze jest to miłe i bezbolesne.
Ciekawi mnie bardzo jak skomentujecie swój stan pod koniec ciąży. Skoro teraz wam tak źle...

madrze piszesz :-) nie jestesmy nastolatkami wiec decyzja o ciazy raczej byla zaplanowana a jesli nawet nie to osoby dorosle musza sie liczyc z konsekwencjami wlasnych czynow i nie ma co marudzic, wiadomo hormony czasem jest ciezko ale to dopiero polmetek a na koncu i tak czekaja nas nasze slodziaki i wtedy dopiero dadza nam popalic :-)
 
reklama
Aaaaaa ....zaczęło padac:wściekła/y: a ja takie plany spacerowe mialam:sorry: Hmm....zostaje ksiązka i herbata. Moze potem sie rozpogodzi.
Własnie sobie uswiadomilam ,ze 2 musze leciec zlecone badania porobic co by byly na wizyte....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry