• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maluszki a domowe zwierzaki

reklama
kot mojej koleżanki przepadał za świeżymi ogórkami- jak tylko poczuł,że kroi,juz był przy niej:).A co do odwrotnosci,to mój Tomir raz jak był malutki obudził sie po cichutku,wylazł z łóżeczka( juz wtedy miał poziom "parterowy " i wyjęte szczebelki,bo usiłował górą wyłazic),poszedł do kuchni,zjadł kotu rybę z miski (na szczęście to była rybka z puszki:)),przyszedł z powrotem do mnie...obudził mnie straszny smród!Bo nie dość,że tą rybą walił,to jeszcze kupę zrobił:)))!Cóż- grzeczne dziecko,nie chciał budzic mamusi,to sobie sam poradził:))).
 
happybeti, czyli tu mamy do czynienia z podjadaniem w drugą stronę ;) to mi przypomina, jak mój małż podżarł naszej psicy psie "czekoladki", bo chciał spróbować jak smakują. I stwierdził, że dobre :)
Mam nadzieję, że synek z jednej michy z psem / kotami jednak mimo wszystko jeść nie będzie :dry:
 
Hehe fajne historie :))))

Ammy,
ja jadłam z psem z jednej miski i spałam na jego posłaniu, skończyło się na tym że rodzice oddali pieska bo mama nie mogła sobie poradzić z trójka dzieci i psem :/ Ale potem mieliśmy kotke prawie 15 lat, która ze mną spała i uwielbiała lody, szczególnie czekoladowe ;))
 
Efa kot mojego znajomego tez je kukurydze ale tylko z KFC :) Normalnie odlot jak on siedzi i kolbe opiernicza...

A mój Precel syfiarz zjada wszystko i niestety jak zobaczy na polu coś to też, może mieć całą miske żarcia a czepi sie jakiegoś syfa na zewnątrz...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry