reklama

Mama u lekarza

Z tą metodą karmienia piersią jako metodą antykoncepcyjną chodzi o to że :
NIE WOLNO dziecka dokarmiac
MUSI byc conajmniej 8 karmień w ciągu dnia i conajmniej 2 w ciągu nocy. To wszystko regulują hormony wydzielające się w czasie karmienia.
Wydaje mi się że jeśli ktoś zachodzi w ciąże to nie stosuje się do tych zaleceń.
Swoją drogą to trochę mnie wystraszyłyście, teraz zastanawiam się co dalej, na razie nie dałabym rady z drugim maluchem.
 
reklama
antar a jesli z czasem dziecko nie bedzie chcialo tyle razy jesc? albo przypadkiem przeoczy sie jakies karmienie? wszystko moze sie z zdarzyc, a tez nigdy nie wiadomo ile dziecko zjada podczas karmienia... no a tez kazdy organizm jest inny i inaczej reaguje...
ja bym sie bala tej metody ;-) mimo iz chce miec wiecej dzieci to wole miec mozliwosc sama zadecydowac o tym kiedy one sie pojawia:-D
 
Antar, ja karmiłam piersią Franka i to pewnie tyle razy ile piszesz, a jak miał 3,5 m-ca dostałam okres, potem poszłam do ginki i akurat miałam owulację, mimo częstego i wyłącznego karmienia. Znam dużo przypadków zajść w ciąże podczas karmienia piersią.
 
Z tą metodą karmienia piersią jako metodą antykoncepcyjną chodzi o to że :
NIE WOLNO dziecka dokarmiac
MUSI byc conajmniej 8 karmień w ciągu dnia i conajmniej 2 w ciągu nocy. To wszystko regulują hormony wydzielające się w czasie karmienia.
Wydaje mi się że jeśli ktoś zachodzi w ciąże to nie stosuje się do tych zaleceń.
Swoją drogą to trochę mnie wystraszyłyście, teraz zastanawiam się co dalej, na razie nie dałabym rady z drugim maluchem.
Antar- wiadomo o co chodzi z ta metoda,ale powiedz lekarzowi zeby dal ci na pismie gwarancje ze nie zajdziesz:tak:Moja ginekolog mowi,ze musi byc 12-15 karmien zeby ta metoda zdala egzamin i to te nie zawsze bo wiadomo ze kbiecy organizm to jednak lubi platac figle. .Prawda jest taka,ze po swiecie chodzi jednak sporo mamus,ktore uwierzyly w te metode;-)
 
Ja w życiu bym się nie zdecydowała na taka metodę antykoncepcji, podobna jest do tej kalendarzykowej :) Nigdy nic niewiadomo. \

"Indywidualna ocena ryzyka poczęcia w okresie karmienia piersią musi uwzględnić: czas, jaki niemowlę spędza przy piersi podczas doby; częstotliwość karmień; intensywność ssania, wprowadzenie dokarmiania lub karmień zastępczych; używanie smoczka dla zaspokojenia potrzeby ssania i uspokojenia niemowlęcia. Ryzyko poczęcia jest tym mniejsze, im więcej czasu dziecko spędza przy piersi, im wyższa jest częstotliwość ssania, im ssanie jest silniejsze, a także jeśli karmienie piersią jest wyłączne, jeśli uzupełniające pokarmy są wprowadzane późno i powoli, oraz jeśli dziecku nie podaje się smoczka. Wszystkie te kryteria łącznie tworzą tzw. wskaźnik ssania, im jest on wyższy, tym bardziej wyraźny jest efekt obniżenia płodności."

Masakra jakas. Ja bym napewno nie wytrzymala takiego rygoru. Ani wyjsc bez dziecka, ani go uspokoic ;/
 
reklama
ja tak miałam ,że karmiąc starszego syna zaszłam w ciążę z młodszym i to nie miałam miesiączki . Jak poszłam do gina mówię ,że nie możliwe jest abym była w ciązy i że dam sobie głowę uciąć że to nie następny dzidziuś a gin na to ,że w takim razie będzie mama bez głowy chodzić bo będzie maluszek .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry