• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

reklama
czesc laseczki..

dopiero dopchalam sie do kompa.. niestety caly dzien w biegu.. wstalam to dowiedzialam sie ze moj brat poszedl do lekarza i potem na pogotowei podejrzenie wyrostka robaczkowego.. wiec bo dzis juz kroili.. pojechalismy do tesciow na czeresnie.. potem jeszcze do znajomych i caly dzien zlecial jak wrocilismy to trzeba bylo czeresnie obrobic.. masakra.. nogi mi zaraz wejda do tylka.. a jeszcze od kilku godzin naparza mnie prawy jajnik.. no zaraz wykorkuje.. strasznie boli.. zobaczymy jak sie rozwinie jutro tempka

pozdrawiam
 
reklama
Acha, no to już się nie martwię. Ja zawsze ważyłam około 55 kilo przy 175 cm wzrostu. Jakoś w grudniu wkońcu dobiłam do 60 kg i tak mniej więcej stanęło. Na dzień dzisiejszy 59 kilo. Zobaczymy co będzie na końcówce. :-) Gdzieś kiedyś przeczytałam że po porodzie do zrzucenia zostają kilogramy które się przybrało do 3 miesiąca. Ale to chyba bujda chociaż byłoby super.

Kurcze ja mam zupełnie odwrotne obawy - zawsze byłam "przy kości" i martwie się że teraz zostanę prawdziwym dyplomowanym wielorybem:(

Witajcie

Wrocilam po wakacjach- bylo bosko. Widze jakies nowe fasoliki- wiec gratulkuje.
U nnie oczekiwanie- zobaczymy
Pozdrawiam

Hej hej mam nadzieję że wypoczęłaś!
Hej dziewczyny, zupełnie przypadkowo na Was trafiłam - fajna nazwa "Mamusie, staraczki 2009" - pasuje do mnie jak ulał. Prawie od początku roku (bo od lutego) staramy się z mężem o dzidziusia, ale niestety nie wychodzi nam to :( Przez pięć lat brałam tabletki i chyba tylko w tym okresie miałam @ jak w zegarku - co do dnia a nawet godziny. Moje naturalne cykle są długie i nieregularne, ale oprócz tego moja dr. mówi, że wszystko jest wporządku. Odkąd odstawiłam tabletki minęły prawie dwa lata,chciałam mieć czas na wyregulowanie organizmu, ale teraz to nie wiem czy to był do końca dobry pomysł... dzisiaj znowu robiłam test i jak zwykle nic :((
No ale cóż, trzeba starać się dalej, mam nadzieję, że w koncu się uda :)
Pozdrawiam Was, GRATULUJĘ tym, które doczekały się swojej Fasolki i trzymam kciuki za te, które tak jak ja są pełne nadziei i czekają na upragnioną drugą kreseczkę :) Do końca roku 2009 mamy jeszcze trochę czasu :-)

Witaj iiiii

Dobranoc :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry