• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

Gratuluje Synusia:tak::-):-)
To dobrze,że idziesz na zwolnienie,odpoczywaj dużo.A czemu jak to powiesz szefowej? Coś nie tak będzie jak jej powiesz?

Dziękuje za komentarzyk
:-)

Nie ma za co :-D:-) i dziękuję za gratulacje. Mężuś szaleje z dumy i radości a dziadek (mój tato) razem z nim :-):-)

A jeśli chodzi o pracę to właśnie nie wiem. Nie wiem jak to powiedzieć. Z ciążą ok a ja już na zwolnienie ?? Nie chciałabym, żeby sobie pomyślała, że ja wymyślam żeby byczyć się w domu... chociaż mam dobrą, ustabilizowaną sytuację w pracy, ale zależy mi żeby o mnie źle nie myślała. Taka już głupia sobie jestem :tak:;-)
 
reklama
Nie ma za co :-D:-) i dziękuję za gratulacje. Mężuś szaleje z dumy i radości a dziadek (mój tato) razem z nim :-):-)

A jeśli chodzi o pracę to właśnie nie wiem. Nie wiem jak to powiedzieć. Z ciążą ok a ja już na zwolnienie ?? Nie chciałabym, żeby sobie pomyślała, że ja wymyślam żeby byczyć się w domu... chociaż mam dobrą, ustabilizowaną sytuację w pracy, ale zależy mi żeby o mnie źle nie myślała. Taka już głupia sobie jestem :tak:;-)
Agapasku powiedz,że po prostu boli Cie brzuch od siedzenia,zresztą wiesz ja sie szefem nie przejmowałam tylko sobą i małym.Ty też nie myśl o niej,powiedz jej tak żeby dobrze to przyjęła tym bardziej,że wracasz tam do pracy potem;-)
 
Madziu ja się też dobrze czuję tylko właśnie doszłam do wniosku, że już mam dosyć mojej szefowej. Chodzi o to, że ona jest straszną plotkarą no i wszystkich obgaduje. Mi gada o moich koleżankach a o mnie pewnie gada innym. Nie jest złą szefową, chociaż mogłaby być lepszą ale jest intrygantką i jest fałszywa.
Agapasku GRATULUJĘ synusia:-D A na ciśnienie kochana uważaj na prawdę go pilnuj.
 
Agapasku powiedz,że po prostu boli Cie brzuch od siedzenia,zresztą wiesz ja sie szefem nie przejmowałam tylko sobą i małym.Ty też nie myśl o niej,powiedz jej tak żeby dobrze to przyjęła tym bardziej,że wracasz tam do pracy potem;-)

No wracam, wracam i mam nadzieję od razu po urlopie macierzyńskim, ale nie chciałabym żeby sobie o mnie źle myślała, albo była zła o to. Chociaż tak jak piszesz i to samo powiedziała mi lekarka, teraz jest czas żeby zająć się rodziną i dzieckiem...
 
Madziu ja się też dobrze czuję tylko właśnie doszłam do wniosku, że już mam dosyć mojej szefowej. Chodzi o to, że ona jest straszną plotkarą no i wszystkich obgaduje. Mi gada o moich koleżankach a o mnie pewnie gada innym. Nie jest złą szefową, chociaż mogłaby być lepszą ale jest intrygantką i jest fałszywa.
Agapasku GRATULUJĘ synusia:-D A na ciśnienie kochana uważaj na prawdę go pilnuj.

Cześć Kasiu :-) Dzięki za gratulacje :-)
Współczuję Ci szefowej, ale uwierz mi tak jest wszędzie, niestety dookoła jest pełno obłudnych ludzi. Trzeba po prostu uważać co się komu mówi...
 
Madziu ja się też dobrze czuję tylko właśnie doszłam do wniosku, że już mam dosyć mojej szefowej. Chodzi o to, że ona jest straszną plotkarą no i wszystkich obgaduje. Mi gada o moich koleżankach a o mnie pewnie gada innym. Nie jest złą szefową, chociaż mogłaby być lepszą ale jest intrygantką i jest fałszywa.
Agapasku GRATULUJĘ synusia:-D A na ciśnienie kochana uważaj na prawdę go pilnuj.
Mój szef jest podobny:dry:
No wracam, wracam i mam nadzieję od razu po urlopie macierzyńskim, ale nie chciałabym żeby sobie o mnie źle myślała, albo była zła o to. Chociaż tak jak piszesz i to samo powiedziała mi lekarka, teraz jest czas żeby zająć się rodziną i dzieckiem...
:-):-)
 
Powiem Wam dziewczynki, że ja bardzo bym chciała mieć taką szefową jak miałam w swojej pierwszej pracy jeszcze w Pruszkowie. To była babeczka z klasą, starsza tzn po 50 ale na prawdę potrafiła rozmawiać z ludźmi, nie dzieliła ich na klasy, była wymagająca ale na prawdę bardzo sobie ceniłam pracę z nią. Wszyscy się jej w pracy bali lub jej nie lubili a ja jedyna się potrafiłam z nią dogadać. No ale tak jak obiecałam sobie na początku roku aktywnie szukam pracy. Wysłałam już parę CV i jeszcze mam zamiar wysłać.
Właśnie się uczę na egzaminy za tydzień:-(
 
Powiem Wam dziewczynki, że ja bardzo bym chciała mieć taką szefową jak miałam w swojej pierwszej pracy jeszcze w Pruszkowie. To była babeczka z klasą, starsza tzn po 50 ale na prawdę potrafiła rozmawiać z ludźmi, nie dzieliła ich na klasy, była wymagająca ale na prawdę bardzo sobie ceniłam pracę z nią. Wszyscy się jej w pracy bali lub jej nie lubili a ja jedyna się potrafiłam z nią dogadać. No ale tak jak obiecałam sobie na początku roku aktywnie szukam pracy. Wysłałam już parę CV i jeszcze mam zamiar wysłać.
Właśnie się uczę na egzaminy za tydzień:-(
Są różni szefowie:tak:
Szukaj szukaj Kasiu
Ja za jakiś czas,ale dłuższy też będe szukać
Będe trzymać kciuki za egzaminy:-)
 
Powodzenia w poszukiwaniach pracy Kasiu... nie wiem jak u was ale u nas kiepsko z dobrą pracą, jakaś kicha w mieście...

Ja też mam za tydzień 2 egzaminy ale tak strasznie nie chce mi się uczyć, że szok. Jakiś leń mnie ogarnął i nie mogę się nawet wziąć za to.... notatki tylko naszykowałam sobie :tak::tak: Mężuś jedzie na tygodniowe szkolenie to mam nadzieję, że pouczę się trochę od poniedziałku :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry