anastazja1m
W oczekiwaniu na cud
wika - jakbym czytała o sobie , 2 lata temu byłam własnie na weselu w październiku, siedziałam w sweterkowym bolerku z rękawkiem 3/4 i w płaszczu na początku 
z kolei w zeszłym roku byłam na tej samej sali w lipcu - w największy upał - po 5 minutach i po podaniu rosołu do tego całe wesele było na zewnątrz, dopiero ok północy lepiej się zrobiło - właściciel oszczędza i na ogrzewaniu i na klimatyzacji.
dana - nie namawiam , wiem co czujesz, obyś nam rozpoczęła falę zaciążonych razem z sowinką , do południa tylko 39 minut zostało



dana - nie namawiam , wiem co czujesz, obyś nam rozpoczęła falę zaciążonych razem z sowinką , do południa tylko 39 minut zostało

