reklama

Mamy 2014

Czesc dziewczyny;-)
Wczoraj po fryzjerze miałam tyle latania po sklepach, że nie dałam rady juz tu wejść.. Już chcę miec za sobą tą przeprowadzkę:wściekła/y:
kobietka :-( wierzę, że dasz radę na pogrzebie...a dla wujka te pierwsze dni beda najgorsze.. ale będze miał was, bliską rodzinę i napewno nie zostanie sam...:tak:
diablica ojj po fryzjerze czuję się super:tak: wróciłam do starej fryzurki grzywki, chodź mojemuj Ł. sie to nie podoba.. ale mam to gdzieś:-p a niech moj mi tylko powie, że mam wziąć mała ze soba to do pionu go ustawie.. hehe:tak: to jest czas dla nas.. abyśmy też mogły jakoś sie rozluźnic, zrelaksować... chodź po tych ponad 2 godzinach stęskniłam się za moją malutką:tak: a co do zebów to na razie ich nie ma... i ani widu ich...

a Ja uciekam pakować swoje kosmetyki.. bo tyle ich jest... bo po jutrze juz przeprowadzka:happy:
Będę później
Miłego dnia
 
reklama
Paulineczka- muszę dać radę do tego jestem kierowcą jutro więc muszę się trzymać ,żeby bezpiecznie dojechać na ten pogrzeb , dawno gdzieś dalej się autkiem nie wybierałam odkąd biorę psychotropy boję się jeździć bo to przy tych lekach niewskazane,ale M nie dostanie wolnego ,a ja pogrzebu cioci nie odpuszczę, muszę jeszcze zabrać tatę i babcie mam nadzieję ,że zdążę wrócić zanim się ściemni bo ja w nocy za kółkiem mam problem , tęsknie za tymi czasami jak mnie od kółka nie można było oderwać , teraz się jakoś odbiłam od jazdy.
Jord- witaj:D
 
Witam się wtorkowo :)

Tort wyszedł, mąż zachwycony, nawet obfotografował, więc mogę wrzucić zdjęcie, jak je zrzuci na kompa, ale nie dziś, bo dziś idę na przegląd poporodowy, czyli do ginka. A smak karmelowy z masą z puszki, gotową, bo aż tyle czasu to mi Domik nie daje, żeby i tort i obiad i jeszcze masa ;) no i spacer, bo po pesel poszłyśmy wczoraj. Z tym moim wózkiem 20 kg po tym śniegu topiącym się. Siłownia gratis

Ale mi się dziś nie chce. Wykąpałam się i tak siedzę w szlafroku...

Do fryzjera pójdę niedługo ;) więc nie zazdroszczę, bo chrzciny się zbliżają, trzeba wygląać jak człowiek. A też mi rosną na potęgę...
 
Silmiriel- już nie mogę się doczekać fotek tego cuda:-)
ja też myślę o fryzjerze jak już schudnę to się wybiorę to będzie takie zwieńczenie moich wysiłków dietetycznych.
 
Heh.. Już normalnie mam dośc z tą przeprowadzką.. Nic chyba nie zrobię.. Mój Ł. już mnie tak wnerwił, ze mam ochotę wyjść i wrócić nie wiem kiedy:crazy: cieżko mi jest coś zrobić mając mała na głowie.. Ona juz nie leży bezczynnie:crazy: myśli sobie że siedzę na dupie i nic nie robie...:wściekła/y: jeszcze pół kawy wylałam..:angry: a pranie zaraz wstawiam 3:confused2: ajj.. musiałam się wygadać, bo faceci myślą, że z dzieckiem nic trzeba robić... Samo się sobą zajmie cały dzień:sorry: idę robić dalej...
 
Paulineczka- to życzę wytrwałości i cierpliwości, swoją drogą ciekawe czy mi mój M będzie pomagał przy dziecku.
 
kobietka on pomaga.. tylko do południa jak jest w pracy i jak wróci, zobaczy, ze jest mało zrobione to zaraz mi zaczyna gadać.. bo on musi wszystko robić dalej po pracy..:sorry: no, ale ja nie jestem w stanie zrobić tyle ile on oczekuje...:no: bo on jak zostaje z małą to się nia tylko zajmuje.. nie wie co to jest umyc naczynia, wstawic pranie, sprzatnac, zrobić obiad i zając się dzieckiem:sorry: więc jest cwany i sobie gada:sorry:
 
Paulineczka- może mu wytłumacz ,że przy małym dziecku nie ma zmiłuj i nie ze wszystkim możesz nadążyć:tak:czy już próbowałaś?
 
reklama
Chyba pomnik mojemu wystawię, bo nie dość, że pomaga (jak on wraca, to ja Domiś mam jak karmię ;) ) To jeszcze nigdy mi nie wypomniał, że czegoś nie zrobiłam, wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, ze mu się utrzyma. Bo potem to i mnie będzie gorzej, jak sezon budowlany otworzymy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry