reklama

Mamy majowe 2009

Aga_k_m brzmi nieźle, tylko to jest wszystko to co dla mnie jest teraz zabronione. No, ale może w maju małą ucztę sobie zrobie. Dzięki z przepis.
U mnie też zimno i biało. Na szczęście mogę siedzieć w domu.
 
reklama
ja nastawilam się na pracę do połowy marca bądź początku kwietnia.. Ale chyba sobie przystopuję i jeżeli będzie tylko możliwość (gin się zgodzi) - od początku marca biorę zwolnienie do końca ciąży - a co.. ;-)
 
Witajcie Brzuchatki Kochane
Jakoś ostatnio nie miałam weny by pisać...a poza tym tak dużo nabijacie ,że nie nadążam ;)
Wpadłam na chwilkę tylko by życzyć miłego dnia...jadę do pracy,ale szczerze mówiąc coraz bardziej mam ochotę na odpoczynek. Od 1 marca zmykam na zwolnienie i wtedy w końcu może się wyśpię ;)
Wy jeszcze pracujecie? Ile z Was siedzi już w domku a ile dojeżdża do pracy?
Uściski i głaski, może zajrzę wieczorem :*
 
Ja nadal pracuje dojazd do pracy jakieś 20 minut także nie jest źle ale też mnie już to męczy już bym posiedziała w domku i odpoczeła niestety narazie nie mogę :(
 
Witajcie w ten pochmurny poranek
U mnie też biało i tak jakoś przybijająco-chyba od rana wstałam złą nogą. Mój M od razu oberwał, nawet nie umniem powiedziedzieć dlaczego:)az mam teraz wyrzuty sumienia.
Ja jeszcze pracuje, poiwedziałam sobie że do końca marca jak oczywiście nie bedzie jakis przeciwskazań lekarskich. Moj gin dawno juz chciał mnie posłac na chorobowe, ale ja nie chciałam sama siedziec w domu.
Do konca marca musze popracować, bo wczesniej chorowałam czesciej niż co 3 m-c (przez I trymestr) i oni jakoś tego nie wliczają czy coś. Wprawdzie 3 m-ce mijaja mi ok 16 marca ale nie wiem czy to sa miesiace rozliczenioe czy normalne. Strasznie to zagmatwane:)
 
Witam dziewczyny!
Ja mam straszny dzień od samego rana. Przyszłam do pracy i siedze przy otwartym oknie, normalnie zaraz nie wytrzymam tak mi zimno. A wszystko przez tą babę, z którą siedzę. Ona ma wybuchy gorąca ale swetra z siebie nie zdejmie bo będziej jej wałeczki widać a ja musze marznąć :angry:

Ale musze wytrzymać do wtorku a potem ide na L-4 i posiedze już w domku :tak:
 
Witam dziewczyny!
Ja mam straszny dzień od samego rana. Przyszłam do pracy i siedze przy otwartym oknie, normalnie zaraz nie wytrzymam tak mi zimno. A wszystko przez tą babę, z którą siedzę. Ona ma wybuchy gorąca ale swetra z siebie nie zdejmie bo będziej jej wałeczki widać a ja musze marznąć :angry:

Ale musze wytrzymać do wtorku a potem ide na L-4 i posiedze już w domku :tak:


Katia - a pogoń Ty tą babę w cholerę!!! Nie będziesz przecież przy niej w kurtce/płaszczu siedziała...
 
Ankzoc kochana jak tylko wrocisz pisz kochana- w nocy sie przebudziłam i myslałam o tobie :-)
Katarzynak faktycznie pechowa wyprawa do lekarza:-)
Confi - ja jestem teraz na wychowawczym i siedze juz z prawie 2-latkiem w domciu :-)
Katina- zamknij to okno natychmiast !!! jestes w ciąży a tamta niech sie wypoci jak nie chce zciągnąć swetra.Na dore jej to wyjdzie jak codziennie wypoci kilogram -schudnie :-)
Wspólczuje wam tej meczarni w pracy- ale mi tez nie jest lekko z łobuziaczkiem w domku pranie sprzatanie normalnie istna kura domowa :-)
Powiem wam ,że dzięki wam nie popadam w skrajności, nie nudzę sie i mimo tego ,że siedzę w domku to nie odczuwam braku kontaktu z innymi- choc przynajmniej ze dwa razy w tygodniu chodze na spotkanka do mamusiek ktore maja dzieci w podobnym wieku - i to jest fajowskie:-)- dzieci sie pobawią my poklechamy- bo idzie zgnuśnieć w domu - ani na podworko wyjsc ani nigdzie. Przynajmniej dzieciom fundujemy rozrywkę i przy okazji sobie :-)
 
reklama
Patusia - moje koleżanki, które wróciły przy dwulatkach do pracy mówią, że duużo łatwiej pracować przy małym dziecku niż siedzieć z nim w domu. Że to nie tylko osłabia ale i odmóżdża :-D teraz twierdza że mają więcej siły i radości na zabawę z maluszkiem po pracy niż jak były w domu.
Więc dla wszystkich mamus które sa z dzieciaczkami w domu wielkie BRAWKA.
Misza-Kochana myslałam wczesniej o powrocie do pracy - ale nie mielismy by go z kim zostawić- tesciowa sie nie zaoferowała jak jej mowiłam o powrocie do pracy:crazy:
A wynajecie niańki by sie nie kalkulowało bo bym miała tyle pieniążków po jej opłaceniu co dostaje zasiłku więc innego wyjscia nie było, teraz drugie dzidzi jedno przy drugim sie odchowa i potem czas dla mamy - planuje rozpocząć wreszcie studia- chce być dietetykiem- w sumie skonczyłam technikum żywienia o specjalizacji dietetyk ale chciałabym mieć magistra kiedyś i kto wie moze o doktorat udałoby sie i powalczyć ::-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry