maxmama2, szkoda, bylo bardzo przyjemnie.
tak, ma sie ochlodzic podobno juz dzis, wiec moze bedziesz miala dobry wyjazd, nigdy tam nie bylam a nartowa to ja w ogole nie jestem
Kathinka, szkoda bardzo, no ale jeszcze bardziej Maxa szkoda, bidak jeden. A co on taki slabowity chlopak?
franiu, bardzo fajnie sie nasze dzeiwczynki wczoraj bawily, no... powiedzmy ze moze nie razem ze soba, hihi ale obok siebie, hihihi. Inga zabierala Maji wszystkie zabawki, hihihi. Ale fajne mamy niunie!
a ja jak wczoraj wyszlam od frani, idac sobie na przystanek poczulam taki jakby bol gardla... Doslownie w 3,4 godziny zrobilam sie totalnie przeziebiona.... Leci mi z nosa, cala noc musialam spac z chusteczka w dziurce, bo woda mi kapala z dziurki



A bylam totalnie zdrowa. A dzis jestem zakatarzona, glowa mi peka i w ogle to kitu...
Albo ktos na mnie kichnal w U-Bahnie albo kurcze czary mary jakies.....
no i tyle u mnie
vici, a ty pracujesz tam gdzie zaczelas pracowac, czy juz w miedzyczasie zmienilas?