A ja sie tylko witam i uciekam siasc na kanape ziolka pic. Amanda przeszla dzis sama siebie. To, jak zachowywala sie dzisiaj przy Wiktorku i Igorku, to jeszcze nic...Mozg mi paruje. Nawet juz jej uwagi nie zwracam, nie probuje uspokajac, karac czy tlumaczyc...Jakbym do sciany gadala. Zaczynam nawet myslec, ze potrzebuje przerwy, nawet glupiego weekendu tylko dla siebie. Schowalam sie do lazienki i poryczalam z braku sil. Humor dzisiaj opadl ponizej zera. Dobrze, ze laski chociaz chwilke u mnie posiedzialy, to przynajmniej mialam jakies odbicie. Moj M mial wrocic dzis normalnie, ale niestety nie wyszlo. Wiec jestem z Nia sama az do wieczora. Dobrze, ze za godzine idzie juz spac. Przysiegam, ze mam juz dosc. Ide. Nie bede zarazac swoim nastrojem. Milego wieczorku.
lubiczanka woooow GRATULACJE!!!!!!